Po niepowodzeniach, którymi skończyły się próby ściągnięcia Gonzalo Higuaina czy Luiza Gustavo, wielu kibiców Arsenalu traci wiarę w poważne wzmocnienia ekipy. Arsene Wenger postanowił poprawić im nastroje. Przy okazji opowiedział o swoich przewidywaniach na najbliższy sezon.
Jedynym dotychczasowym wzmocnieniem „Kanonierów” w obecnym okienku transferowym był transfer Yayi Sanogo, kapitana młodzieżowej reprezentacji Francji. Wobec szumnych zapowiedzi sprzed kilku miesięcy aktywność „The Gunners” na rynku transferowym nie jest satysfakcjonująca dla fanów – nie udało się ściągnąć ani jednego klasowego napastnika, co wydawało się głównym celem klubu. Arsene Wenger na konferencji prasowej postanowił uspokoić sympatyków drużyny z Emirates Stadium.

– Bardziej niż na ilości zależy nam na jakości transferów. Chcielibyśmy kupić dwóch, trzech dobrych zawodników. Jeśliby się udało – nawet więcej. Nie chodzi tylko o to, żeby wydawać pieniądze, ważne jest to, żeby kupować odpowiednich graczy. Mogę powtarzać to w kółko – poszukujemy jakości – powiedział, spytany o transfery Luisa Suareza i Wayne’a Rooneya. Dodał przy okazji, że lista zawodników, która mogłaby spełnić oczekiwania klubu, jest bardzo krótka. Przy okazji tradycyjnie już wspomniał, że nie ma zamiaru podawać jakichkolwiek nazwisk, bo mogłoby to przeszkodzić klubowi w negocjacjach.
Zapytany o to, kto zostanie mistrzem Anglii, Wenger enigmatycznie oświadczył, że kandydatów do tytułu jest jego zdaniem sześciu. Rozszerzenie puli w wyścigu o zwycięstwo w lidze mamy zawdzięczać wyjątkowej skali zmian, do których doszło na ławkach trenerskich czołowych klubów w PL – menedżerów zmieniły oba kluby z Manchesteru i Chelsea Londyn. Według francuskiego szkoleniowca nie ma przeciwwskazań, żeby do walki o tytuł włączył się także Liverpool, a Tottenhamu Hotspur jakość potrzebną do sięgnięcia po końcowy triumf osiągnął już w poprzednim sezonie.
Jeśli chodzi o przewidywania dotyczące jutrzejszego meczu z Aston Villą, trener Arsenalu nie omieszkał pochwalić Christiana Benteke, który w ubiegłym sezonie strzelił dla „The Villans” 19 bramek. – On ma umiejętności, których nie zapomina się ot tak w ciągu kilku miesięcy. Myślę że w tym sezonie będzie jeszcze groźniejszy niż rok temu – powiedział menedżer „The Gunners”. Jeśli weźmiemy pod uwagę absencje Vermaelena, Artety i Monreala, „Kanonierów” na początku sezonu czeka naprawdę trudne zadanie.











