Szkoleniowiec Arsenalu Londyn, Arsene Wenger, przyznał, że myślami jest przy Fabrice’u Muambie. Pomocnik Boltonu w jednym z londyńskich szpitali walczy o życie po incydencie, jaki miał miejsce w trakcie meczu FA Cup z Tottenhamem.
23-latek zaczynał swoją karierę piłkarską właśnie w Arsenalu. Zdążył nawet zaliczyć dwa występy w Carling Cup, zanim w 2006 roku opuścił klub z Emirates Stadium na rzecz Birmingham City. Od 2008 roku jest zawodnikiem Boltonu Wanderers.
– To dla nas wszystkich ogromny szok. Mam nadzieję, że Fabrice z tego wyjdzie. Módlmy się, abyśmy mogli ponownie zobaczyć uśmiech na jego twarzy. To wszystko, czego teraz pragniemy.
– Jako człowiek Fabrice ma bardzo pozytywny stosunek do życia. Jest pełen determinacji i ma wielkie marzenia. Wszyscy w Arsenalu mamy do niego duży szacunek. Nawet po opuszczeniu naszego klubu często witał się z nami i rozmawiał. Czujemy do niego wielkie przywiązanie.
– Kiedy był młodszy, miał wielkich rywali w walce o miejsce w składzie Arsenalu. Czułem jednak, że osiągnął już odpowiedni poziom do gry w lidze, więc pozwoliłem mu odejść. On potwierdził swoją jakość.
– Piłkarz zawsze pozostaje przywiązany do klubu, w którym się wychował. Fabrice miał tu swoich przyjaciół. Wszyscy myślimy o nim, jego rodzinie i bliskich.










