„Kanonierzy” nie byli w stanie sforsować dziurawej, jak w tym sezonie wielokrotnie pokazywano, defensywy „Czerwonych Diabłów”. Arsenal Londyn zremisował 0:0 na Emirates Stadium z Manchesterem United i znacznie zmniejszył swoje szanse na mistrzostwo kraju.
Arsene Wenger, pomimo zadowolenia z remisu uważa, że jego zespół mógł wygrać. Powiedział jednak, że zadowala go postawa linii obronnej i to, jak zareagowała po porażce na Anfield, gdzie londyński zespół stracił w ciągu 20 minut aż 4 bramki.

„Kanonierzy” nie zdołali ponownie wskoczyć na fotel lidera, jednak założeniem Wengera było nie przegranie kolejnego spotkania z czołową drużyną – Sądzę, że mogliśmy wygrać, jednak to było spotkanie z bardzo małą ilością okazji. Skupienie w defensywie było nadzwyczajne, bo nie chcieliśmy stracić tyle bramek, ile w sobotnim spotkaniu. Manchester również skupił się na solidnej defensywie. Mecz mógł się skończyć 1:0 i dla „Czerwonych Diabłów”, i dla nas. Mieliśmy dwie czy trzy szanse w drugiej połowie, ale po dośrodkowaniach zabrakło kropki nad „i”. Kiedy grasz do przodu, mogą brutalnie odpowiedzieć swoimi napastnikami, której klasy nie sposób zaprzeczyć. Ważne było, by nie przegrać.
Arsenal czekają dwa arcyważne spotkania w nadchodzących dniach. W najbliższą sobotę spotykają się z Liverpoolem w FA Cup, a trzy dni później ugoszczą na Emirates Stadium bezprecedensowo najlepszy aktualnie klub w Europie, Bayern Monachium, w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów.











