Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej był jednym z najgłośniejszych transferów Arsene Wengera tego lata. Po początkowych dobrych meczach nadszedł jednak okres, w którym Gervinho hurtowo marnuje bramkowe sytuacje. Arsene Wenger broni swojego podopiecznego i zaznacza, że ten bardzo szybko się zaaklimatyzował, a wkrótce zacznie trafiać do siatki.
Arsene Wenger powiedział, że Gervinho jest zdesperowany, by zacząć strzelać gole. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej w piętnastu meczach zdobył dla Arsenalu zaledwie dwa gole, co oczywiście jest mu wypominane przez media. Wenger broni jednak swojego piłkarza i zachwala inne zalety tego gracza.

– W tym momencie Gervinho to świetny asystent, tworzy wolne miejsce dla innych piłkarzy, ponieważ zawsze jest za nimi. Jego problemem jest to, że stał się przeciwwagą dla Robina van Persie. Jest zdesperowany, by zacząć zdobywać gole – powiedział Wenger. – W czasie meczu z Borussią, gdy miał sytuację, zaczął się za długo zastanawiać. Gdy zaczynasz myśleć, to już po tobie. Jeśli chodzi o inne aspekty, to jestem zadowolony z tego meczu. Jego postawa, zaangażowanie, umiejętności techniczne i boiskowa inteligencja są absolutnie fantastyczne.
– W poprzednim roku często trafiał do siatki, teraz jest nieco gorzej, ale za to zdobywa mnóstwo asyst, a w każdym spotkaniu myślisz, że dziś trafi do siatki. Myli się tylko trochę, ale to minie – dodał francuski szkoleniowiec.
Gdy Gervinho dostał pierwszą czerwoną kartkę w Arsenalu, Wenger powiedział, że jest zadowolony z tego, jak piłkarz zaadoptował się do Premier League. – Szybko się zaaklimatyzował. Wyrzucono go z boiska w meczu z Newcastle, gdy został sprowokowany przez Bartona. Dostał lekcję i przez trzy spotkania był poza grą. Tutaj intensywność starć jest wyższa niż gdziekolwiek indziej, ale on się do tego dostosował.
Wenger wypowiedział się także na temat Pucharu Narodów Afryki w styczniu, na który pojedzie Gervinho. – Wykorzystają wszystkie terminy FIFA, więc stracimy go już na dwa tygodnie przed startem turnieju. Czasami warunki pogodowe są całkowicie inne. Gdy wracają z zawodów, wyglądają na wyczerpanych. Zawsze daję im wtedy dodatkowe wolne – zakończył Wenger.










