Szkoleniowiec Arsenalu Londyn, Arsene Wenger, przyznał, że nie zdziwi się, jeśli Alex Ferguson jeszcze wróci na ławkę trenerską. „Myślę, że w ciągu sześciu miesięcy wszystko się wyjaśni” – powiedział Francuz.
Ferguson przeszedł na emeryturę, zostawiając Manchester United po 26 sezonach pracy.
– Bardzo trudno jest po 30 latach brania narkotyków tak po prostu je rzucić. Podobnie jest z futbolem – podkreślał Wenger.
Trener Arsenalu zaznaczał, że zdaje sobie sprawę, iż w przyszłości niewielu szkoleniowców będzie mogło się pochwalić takim stażem w klubie jak on i Ferguson. Francuz jest obecnie najdłużej zatrudnionym szkoleniowcem w jednym klubie Premier League.
W swojej najnowszej książce Ferguson poświęcił Wengerowi cały rozdział „Rywalizacja z Wengerem”. – Wygląda to tak, jakby Ferguson przygotowywał tę książkę jeszcze podczas pracy trenerskiej. Podejrzewam, że niektóre teksty pisał nocami w swoim domu, przypominając sobie te wydarzenia – komentował francuski szkoleniowiec, żartując, że po wspomnieniach Fergusona spodziewał się najgorszego.










