Menadżer Arsenalu, Arsene Wenger, stwierdził, że jego zespół nie potrzebuje wielu zmian w najbliższym sezonie. Francuz znalazł się w ogniu krytyki po ostatnim meczu z Tottenhamem zakończonym remisem 3:3.
Co prawda „Kanonierzy” nie przegrali ligowego spotkania już od szesnastu kolejek, ale z ostatnich dziewięciu meczów wygrali tylko trzy. To stanowczo za mało, jeśli zespół z Londynu myśli o mistrzostwie Anglii.

– Tylko dlatego, że nie zdobywamy pucharów, to ludzie nas krytykują. Nie rozumiem tego. Żyjemy w świecie, w którym jeżeli jesteś drugi, to wszyscy mówią, że jesteś słaby. A to nie prawda. Nie uważam, żeby moja drużyna potrzebowała gruntownych zmian. Co więcej, gdybym teraz dokonał rewolucji, byłoby to głupie – powiedział Wenger.
Według Wengera Arsenal musi spokojnie podążać swoją drogą, która prędzej czy później przyniesie tak upragnione trofea. Francuz zaznaczył, że jego klub nie może sobie pozwolić na zakup piłkarzy za olbrzymie pieniądze, dlatego postawił na wychowanków.











