Trener Arsenalu Londyn, Arsene Wenger, przyznał, że wygrana Chelsea z Manchesterem pokazała, jak zacięta walka będzie toczyć się o mistrzostwo. Zwycięzca rozgrywek jest, według niego, teraz nie do przewidzenia.
Chelsea zakończyła długą zwycięską passę Manchesteru City, który był niepokonany od 20 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Dzięki wygranej podopiecznych Mourinho Arsenal ma obecnie dwa punkty więcej w lidze niż „The Citizens” i Chelsea. Według Arsene Wengera gospodarze spotkania na Etihad wyglądali na lekko zmęczonych.
– Chelsea jest zawsze groźna, ale Manchester City dla mnie wyglądał na trochę zmęczoną drużynę. Nie grali aż tak płynnie, jak na przykład w meczu z Tottenhamem – powiedział Wenger.
Arsenal ma przed sobą ciężki kalendarz i jego przygotowanie fizyczne również zostanie poddane próbie. W najbliższym miesiącu podopieczni Wengera zmierzą się m.in. z Liverpoolem, Manchesterem United i Sunderlandem.
– W okresie stycznia, lutego i marca każdy nasz mecz będzie walką, w której obie strony mają o co grać. Musimy po prostu wygrywać – przyznał francuski szkoleniowiec.










