W środę w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Bayern Monachium zagra na własnym boisku z Arsenalem Londyn. Przy okazji tego starcia Uli Hoeness, prezes monachijczyków, wyznał, że Arsene Wenger, szkoleniowiec londyńczyków, był blisko przejścia do klubu z Bawarii. I to wielokrotnie.
– Wielokrotnie próbowaliśmy go ściągnąć do siebie – powiedział Uli Hoeness o próbie zatrudnienia w Bayernie Arsene Wengera. – W 1995 roku, zanim wyjechał do Japonii, Franz Beckenbauer i ja pojechaliśmy do niego do Nicei i z nim dyskutowaliśmy. Wszystko wydawało się jasne, ale na koniec dnia on wybrał Japonię – wyznał prezes Bayernu Monachium.

Francuski szkoleniowiec po pracy w Azji przeniósł się na Wyspy Brytyjskie, gdzie od wielu lat jest opiekunem piłkarzy Arsenalu Londyn. Jednak jak twierdzi Uli Hoeness, propozycja objęcia posady trenera w Bayernie wracała do Wengera jak bumerang. – Zawsze kiedy szukaliśmy nowego szkoleniowca, Wenger był jednym z kilku, których braliśmy pod uwagę. On jest bardzo poważnym i silnym człowiekiem, który ma bardzo dobrą ideę futbolu – chwali trenera Arsenalu prezes „Bawarczyków”.
Przed podpisaniem kontraktu z Pepem Guardiolą bawarscy działacze po raz kolejny rozmawiali z Wengerem o pracy w Bayernie. Francuz ponownie odmówił, jednak w Monachium nie będą z tego powodu płakać. – Jesteśmy bardzo dumni z zakontraktowania Guardioli. To jest wspaniała wiadomość dla całej Bundesligi – zakończył Hoeness.









