Dziś wieczorem Arsenal Londyn meczem przeciwko Borussii w Dortmundzie zainauguruje zmagania w Lidze Mistrzów. Trener Kanonierów uważa, że zdobycie pucharu będzie wyjątkowo trudnym zadaniem.

Arsene Wenger nie ma wątpliwości, kto w tym sezonie będzie rządził w Europie. − W tym roku dwie drużyny są ponad resztą: Real Madryt i Barcelona. Inne zespoły będą musiały je gonić. Według Francuza, siłą hiszpańskich potęg jest budżet. − „Barca” i Real mają o wiele większy potencjał finansowy niż 14 lat temu, dzięki indywidualnym prawom telewizyjnym. W tym momencie, tak jak Manchester City czy Chelsea, mogą kupić kogo tylko chcą.
Jednym z głośnych transferów tego lata było przejście Cesca Fabregasa z Arsenalu do drużyny z Katalonii. Londyński klub po raz kolejny się osłabił, nie pozyskując nikogo wartościowego.
− Dla nas to nowy początek, z nowym składem − mówi Wenger. Ale dodaje, że dwa następne miesiące pokażą, czy Arsenal jest w stanie rywalizować z najlepszymi.











