Weekend w Premier League zapowiada się bardzo ekscytująco. Po przerwach reprezentacyjnych nadszedł czas na piłkę klubową, która przynosi nam bardzo wiele emocji. Najciekawiej zapowiadają się spotkania pomiędzy Manchesterem City a Tottenhamem oraz mecz na Selhurst Park. Sprawdźcie, co jeszcze warto obejrzeć w ten weekend.
Manchester City – Tottenham
Weekend z Premier League rozpoczynamy hitem, bo na Etihad Stadium zmierzą się Manchester City z Tottenhamem. Na kilka dni przed meczem trener „The Citizens”, Manuel Pellegrini, poinformował wszystkich, że w tym meczu nie zobaczymy Samira Nasriego oraz Eliaquima Mangali. Mauricio Pochettino, który w końcu chce pokazać, że potrafi wygrać z drużyną potencjalnie lepszą od swojej, nie będzie mógł skorzystać z Kyle’a Naughtona i Kyle’a Walkera. Niepewni występu są także podstawowi zawodnicy „Kogutów” – Nacer Chadli i Hugo Lloris. Meczów z Manchesterem City Tottenham nie wspomina najlepiej.
W ostatnich dwóch konfrontacjach stracili aż jedenaście bramek, a strzelili tylko jedną. W pierwszym spotkaniu poprzedniego sezony pomiędzy tymi drużynami Jesus Navas zdobył bramkę już w pierwszej minucie. Tym razem jednak Tottenham zamierza skupić się na defensywie i wykorzystać słabe punkty rywala. Genialny taktyk, jakim jest Pochettino, wie, co zrobić, aby jego drużyna mogła cieszyć się ze zwycięstwa. W tym sezonie Manchester City już dwukrotnie mierzył się z drużynami z Londynu i dwukrotnie musiał dzielić się punktami. Jak będzie tym razem? Tottenham na pewno nie odda meczu tak łatwo jak w poprzednim sezonie.
Transmisja od 13:40 na Canal+Sport, komentują Andrzej Twarowski i Rafał Nahorny.
Crystal Palace – Chelsea
Drugim meczem, któremu warto się przyjrzeć w ten weekend, jest spotkanie pomiędzy liderem a piętnastą drużyną w tabeli, które odbędzie się na Selhurst Park. Mecze pomiędzy Crystal Palace a Chelsea zawsze przynosiły wiele emocji. Warto przypomnieć chociażby drugi mecz tych dwóch drużyn z zeszłego sezonu. Mimo prowadzenia gry przez zespół Jose Mourinho, to Tony Pulis był tym, który odniósł końcowy triumf. Bramkę samobójczą w tamtym meczu strzelił John Terry, który dziś wystąpi po raz 500. jako kapitan „The Blues”.
Według ekspertów niepewny jest występ Diego Costy od pierwszych minut. Nie wiadomo, czy Mourinho zechce ryzykować zdrowie swojego najlepszego snajpera. Już na przedmeczowej konferencji prasowej Portugalczyk powiedział, że raczej nie zobaczymy Hiszpana na boisku od początku meczu. Trener londyńskiej Chelsea obawia się o stan zdrowia swojego podopiecznego, który w ciągu tygodnia przed wyjazdem na mecze reprezentacji rozegrał aż trzy spotkania. Crystal Palace potrzebuje punktów, aby w końcu zbliżyć się do górnej części tabeli. Jednak w tym meczu będą musieli się naprawdę dużo napracować, aby zdobyć chociaż jedno oczko.
Transmisja od 15:55 na Canal+Sport, komentują Marcin Rosłoń i Przemysław Rudzki.
Newcastle – Leicester











