Przed nami ostatnie w tym sezonie podsumowanie weekendu na boiskach pięciu najsilniejszych lig w Europie. Weekendu, który na pewno zostanie zapamiętany na długo. Najwięcej emocji dostarczył nam finisz ligi angielskiej. Ciekawie było też w Hiszpanii. Jako że tym razem w piątek Europa nie grała, w naszym zestawieniu braliśmy pod uwagę (trzy) mecze rozgrywane w czwartek późnym wieczorem. I tak, w 43 meczach obejrzeliśmy 123 bramki, z czego najwięcej, bo aż 32, na boiskach Premier League.
Bohater weekendu
Sergio Kun Aguero. Gdyby nie jego spokój i opanowanie w czwartej minucie doliczonego czasu gry meczu Manchester City – Queens Park Rangers, z tytułu mistrzowskiego w Anglii cieszyłyby się „Czerwone Diabły”. A tak, dzięki niemu „The Citizens” wygrali 3:2 i po 44 latach zdobyli upragnione mistrzostwo kraju. W tej sytuacji hat-trick Roberta Lewandowskiego musi zejść na drugi plan.
Drużyna weekendu

Borussia Dortmund. Nie mogło być inaczej, bo podopieczni Juergena Kloppa mają za sobą kapitalny sezon. Mało kto spodziewał się przed sezonem, że „BVB” obroni mistrzowski tytuł, a już chyba nikt, że sięgnie po pierwszą w historii klubu podwójną koronę. Tak się jednak stało w sobotę po kapitalnym, przekonującym zwycięstwie w finale Pucharu Niemiec przeciwko Bayernowi Monachium (5:2), w którym pierwsze skrzypce grali Polacy. Po tym meczu już chyba nikt nie lekceważy klubu z Signal Iduna Park. Pięć ostatnich spotkań pomiędzy tymi drużynami wygrywała Borussia, co pokazuje jej dominację nad bardziej utytułowanym rywalem.
Najlepszy mecz
Pod względem dramaturgii na pewno wygrałoby spotkanie Manchesteru City z QPR (3:2), ale jeśli weźmiemy pod uwagę grę na najwyższym poziomie, wygrywa mecz Borussii Dortmund z Bayernem Monachium (5:2). Choć zwłaszcza w drugiej połowie był to mecz tylko jednej drużyny, to finał Pucharu Niemiec mógł się podobać, bo był naprawdę ekscytujący.
Najładniejsze gole
Strzelali je: Luca Morrone dla Juventusu Turyn w meczu z Atalantą, Emmerson Boyce na 3:1 w spotkaniu Wigan – Wolverhampton, Helder Postiga dla Realu Saragossy w meczu z Getafe, Mesut Oezil na 3:0 dla Realu Madryt przeciwko Mallorce oraz Nene w meczu PSG – Rennes.
Największa sensacja
Spadek Villarrealu z Primera Division. Jeszcze dwie minuty przed końcem spotkania z Atletico nic na to nie wskazywało. A jednak wtedy też Radamel Falcao strzelił zwycięską bramkę dla „Rojiblancos”, z kolei chwilę później Rayo Vallecano strzeliło zwycięskiego gola w meczu z Granadą i to nieoczekiwanie „Żółta Łódź Podwodna” pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową w Hiszpanii.








