Ciekawie zapowiadały się trzy ostatnie dni w Europie. Gran Derbi, podwójne derby Londynu czy też hit w lidze włoskiej Juventus – AS Roma. Dziś śmiało można powiedzieć, że żadne ze spotkań nie rozczarowało. Szkoda tylko, że znacznie obniżyła się liczba strzelonych goli w porównaniu z ostatnimi tygodniami, w 48 meczach pięciu najsilniejszych lig europejskich oglądaliśmy bowiem tylko 110 bramek. Najwięcej – 28 – padło w Ligue 1, najmniej tym razem w Bundeslidze – tylko 15. Poznaliśmy pierwszego mistrza kraju spośród pierwszej piątki. W Niemczech została nim Borussia Dortmund.
Najlepsza drużyna
Real Madryt. Jeśli wliczymy wszystkie rozgrywki klubowe, dopiero w swoim dziesiątym podejściu na Camp Nou Jose Mourinho odniósł zwycięstwo nad Barceloną. Na dodatek wygrana 2:1 zapewniła już praktycznie po czterech latach posuchy mistrzostwo kraju „Królewskim”. Nikt nie wierzy, że na cztery kolejki przed końcem rozgrywek Real roztrwoni siedmiopunktową przewagę. Humory mogła trochę popsuć w minionym tygodniu pechowa porażka w Monachium w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów, ale podopieczni portugalskiego szkoleniowca po zwycięstwie nad „Barcą” już nie mogą doczekać się środowego rewanżu.
Bohater weekendu

Yohan Cabaye. Nie można przejść obojętnie obok ostatnich wyczynów Newcastle United, które zanotowało szóste zwycięstwo z rzędu. W ubiegłym roku błyszczał Demba Ba, ostatnio Papiss Cisse, to teraz czas na Francuza, który rządzi i dzieli w zespole z St James’ Park. W sobotę rozegrał kapitalny mecz przeciwko Stoke (3:0). Swój występ okrasił dwiema bramkami i asystą – jak na środkowego pomocnika wynik rewelacyjny. Piłkarze Alana Pardewa obecnie znajdują się na czwartym miejscu w tabeli, mając na dodatek do rozegrania zaległy mecz. Ależ by to była niespodzianka na koniec sezonu, gdyby „Sroki” zakwalifikowały się do Ligi Mistrzów.
Najlepszy mecz
Manchester United – Everton 4:4. Nie tylko liczba bramek w tym meczu świadczy o tym, że było to świetne spotkanie. Przede wszystkim wielkie emocje, niesamowite zwroty akcji, piękne akcje i bramki – to wszystko działo się w niedzielne popołudnie na Old Trafford.
Najładniejsze gole
Kapitalne bliźniaczo podobne strzały w okienko Davida Hoiletta w meczu Blackburn – Norwich, Scotta Sinclaira dla Swansea w meczu z Boltonem oraz Alejandro Gomeza w spotkaniu Catania – Atalanta. Cudowne było trafienie nożycami Ardy Turana dla Atletico Madryt w spotkaniu z Espanyolem.
Największa niespodzianka
Remis Milanu 1:1 na San Siro z Bologną. Wynik ten nie przekreśla szans Milanu na mistrzostwo Włoch, ale dystans do „Starej Damy” wynosi obecnie trzy punkty. Na dodatek, patrząc na grę Juventusu, aż nie chce się wierzyć, że „Stara Dama” zgubi gdzieś punkty. Sporymi niespodziankami były też porażka 0:1 walczącego o Ligę Mistrzów Tottenhamu z Queens Park Rangers oraz remis Schalke z Augsburgiem 1:1.









