Wszyscy kibice piłkarscy w Niemczech podczas zbliżającego się weekendu będą zainteresowani przede wszystkim meczem Bayernu Monachium z Borussią Dortmund. Jak to jednak w Bundeslidze bywa, nie będzie to jedyne ciekawe spotkanie.
Świat poza hitem
W środę zaskoczyły nas dwie drużyny z dołu tabeli. FC Nürnberg i 1899 Hoffenheim stworzyły świetnie widowisko, w którym padło aż sześć goli. Mając to w pamięci, być może warto śledzić poczynania tych zespołów. Ekipa z Norymbergi pojedzie do Leverkusen, aby zmierzyć się z Bayerem, obecnym wiceliderem tabeli. Na BayArena o zdobycie jakichkolwiek punktów może być bardzo trudno, tym bardziej że drużyna Dietera Heckinga gra w kratkę. Po dobrym, choć przegranym meczu z Bayernem przyszedł remis po fatalnej grze w Fürth, a w ostatniej kolejce wspomniane zwycięstwo z Hoffenheim. Z kolei piłkarze Bayeru nie przegrali od 11 spotkań! Po porażce w Dortmundzie przyszły trzy remisy i osiem zwycięstw, w tym z Bayernem, Wolfsburgiem i w ostatniej kolejce z Werderem aż 1:4. I to właśnie bremeńczycy będą w niedzielę podejmować drużynę „Wieśniaków”. Żądni zmazania plamy po wysokiej przegranej na pewno zrobią wszystko, aby zmiażdżyć rywala. Natomiast drużyna Hoffenheim musi w końcu zdobywać punkty, aby oddalić się od strefy spadkowej i opuścić miejsce barażowe. Również pozycja Werderu nikogo w Bremie nie zadowala. Jednak to właśnie on będzie faworytem tego spotkania.

W wypadku porażek czołowych zespołów na pozycję wicelidera może powrócić Schalke Gelsenkirchen. Podopieczni Huuba Stevensa podejmą Borussię M’Gladbach, która nie bez problemów pokonała w ostatniej kolejce Wolfsburg. Nie ulega wątpliwości, że największe zagrożenie dla gospodarzy będzie płynęło ze strony Juana Arango. Wenezuelczyk jest głównym autorem zwycięstw Borussii i to od niego w dużej mierze zależy postawa całego zespołu. Czy wystarczy to na Schalke? Jest to całkiem prawdopodobne, gdyż „Die Knappen” ostatnio grają poniżej oczekiwań. Na ostatnie pięć spotkań tylko jedno wygrali, a przegrali aż trzy. To sprawia, że strata do Bayernu drużyny, która miała walczyć o mistrzowską paterę, na chwilę obecną wydaje się nie do odrobienia. Huub Stevens dał w ostatnim spotkaniu odpocząć kilku zawodnikom, co może pozytywnie odbić się na ich postawie. Na pewno cieszy go powrót do zdrowia Ibrahima Afellaya i Marco Högera. Nie będzie mógł jednak skorzystać z usług Kyriakosa Papadopoulosa, który dziś na treningu doznał urazu. W drużynie gości jedynym nieobecnym prawdopodobnie będzie Filip Daems, który już od kilku tygodni nie znajduje się w składzie Borussii. Faworytem meczu jest na pewno Schalke, musi jednak pokazać pełnie swoich umiejętności.
Hit kolejki, hit rundy









