Znakomite spotkanie obejrzeli w Białymstoku kibice w sobotnie popołudnie. W drugim sobotnim meczu 5. kolejki T-ME Pogoń Szczecin pokonała na wyjeździe Jagiellonię Białystok 3:2. Co po tym meczu powiedzieli trenerzy obu ekip?
– Oczywiście zwycięstwo na trudnym terenie bardzo cieszy. Strzeliliśmy trzy bramki. Cieszy mnie też to, że nie daliśmy się ponieść emocjom w drugiej połowie. Po stracie bramki tuż po przerwie nadal próbowaliśmy grać w piłkę i konstruować akcje. Jedna z nich przyniosła nam trzecią bramkę i bardzo cenne trzy punkty. Mieliśmy dwa problemy: jeden to Quintana, drugi to Kupisz. Zwycięzców się nie sądzi, a na analizę tego spotkania przyjdzie czas. Na razie cieszymy się z tego, że na gorącym terenie z dobrze grającą Jagiellonią strzeliliśmy trzy bramki i zdobyliśmy trzy punkty – powiedział szkoleniowiec Pogoni Szczecin, Dariusz Wdowczyk.
– Gratuluję zwycięstwa, ale muszę poprawić trenera Wdowczyka, bo to my strzeliliśmy trzy bramki, z tym że trzy punkty jadą do Szczecina. Na pewno jesteśmy rozgoryczeni wynikiem, ale nie poziomem spotkania i nie zaangażowaniem zawodników. Myślę, że był to dobry mecz w wykonaniu obu drużyn. Jeśli chcemy grać w górnych rejonach tabeli, na pewno nie możemy tak łatwo tracić bramek i nad tym elementem będziemy pracować. Wynik mógł być równie dobrze w drugą stronę, taka jest piłka. Myślę, że dziś pokazaliśmy to, co piękne: bramki, sytuacje, mecz trzymający w napięciu i ten stadion. Może jest rozgoryczenie wynikiem, ale emocji na pewno nie zabrakło – powiedział natomiast trener Jagiellonii Białystok, Piotr Stokowiec.










