Zespół West Bromwich Albion zremisował na własnym boisku z Wolverhampton 1:1. Gospodarze gola dającego remis strzelili dopiero w doliczonym czasie gry.

Pierwszą część spotkania lepiej rozpoczęli piłkarze gości. Do bramki nie potrafili trafić jednak Karl Henry i Jamie O’Hara, uderzając niecelnie. WBA odpowiedziało jedynie uderzeniem Fortune’a, które również nie znalazło drogi do siatki. W 25. minucie głową strzelał Peter Odemwingie, lecz również nie trafił w światło bramki. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy kibiców „Wilków” uszczęśliwił O’Hara, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie, które utrzymało się do przerwy.
Po przerwie zawodnicy gospodarzy za wszelką cenę starali się doprowadzić do remisu. Ataki rozbijały się jednak o szczelną obronę przeciwnika. Nie pomagały zmiany, a kolejne próby kończyły się niepowodzeniami. Gdy wydawało się, że mecz skończy się zwycięstwem gości, w doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Carlos Vela, przypominając o sobie kibicom na Wyspach.











