W ramach 28. kolejki Premier League Manchester United podejmował na Old Trafford West Bromwich Albion. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 2:0. Strzelcem obydwu bramek był Wayne Rooney.

Po katastrofalnym występie w Lidze Europy podopieczni sir Aleksa Fergusona chcieli jak najszybciej zrehabilitować się za porażkę z Athletikiem Bilbao. Pierwsza akcja Manchesteru United miała miejsce w 2. minucie. Środkiem boiska biegł Rooney, zgrał do Younga, ten jednak zamieszał się w narożniku boiska. W 10. minucie dogodną sytuację, by zmienić wynik, miał Young. Po podaniu Welbecka uderzył jednak dość niecelnie. Po chwili kolejną szansę zmarnował Rooney, posyłając piłkę dobre parę metrów nad bramką.
W 17. minucie potężny strzał z wolnego oddał Andrews, ale futbolówka poleciała po rękawicy de Gei na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z kornera strzału głową próbował Ridgewell, jednak piłka nie znalazła drogi do bramki. W 27. minucie groźną akcję United zapoczątkował Welbeck. Podawał do Younga, ten chciał zagrać do Rooneya, ale stoper WBA był czujny i wybił futbolówkę. Na pierwszą bramkę w tym spotkaniu czekaliśmy do 36. minuty. Scholes podawał do Hernandeza, ten uderzył z lewej nogi. Z gąszczu obrońców wyskoczył Rooney i jednym ruchem nogi pokonał bramkarza WBA. W 44. minucie piłkarze Manchesteru przeprowadzili kolejną świetną akcję. Welbeck zgrywał do Rooneya, temu jednak zabrakło ułamka sekundy, by wyprzedzić obrońcę gości. Pierwsza połowa przebiegła pod kontrolą „Czerwonych Diabłów”, którzy mogli prowadzić wyżej niż 1:0.

Od początku drugiej połowy zawodnicy United grali wysokim pressingiem, walczyli o każdą piłkę. W 54. minucie gospodarze byli blisko podwyższenia wyniku. Rooney zgrał do Hernandeza, ten strzelił, ale futbolówka uderzyła w słupek i poleciała na rzut rożny. Chwilę później piękną przewrotką popisał się Rooney, niestety piłka poleciała wprost w ręce Fostera. W 56. minucie Jones wrzucił futbolówkę płasko w pole karne. Tam Hernandez uderzył ją piętką, ale po raz kolejny piłka wylądowała w rękach bramkarza WBA. Pięć minut później dogodną szansę zaprzepaścił Welbeck. Po dograniu Scholesa uderzał na pustą bramkę, lecz zrobił to z bardzo ostrego kąta i piłka minęła długi słupek.
W 66. minucie żółtą kartkę za faul na Hernandezie otrzymał Olsson. Była to jego druga kartka w tym spotkaniu, więc zawodnik gości musiał opuścić boisko. W 70. minucie sędzia dzisiejszego spotkania, Lee Probert, podyktował rzut karny dla Manchesteru po faulu Tamasa na Youngu. „Jedenastkę” pewnie wykorzystał Rooney. Pięć minut później strzału próbował „Chicharito”, jednak piłka minęła słupek o kilka centymetrów. W 82. minucie Young uderzał główką, ale tuż obok bramki. Do końca spotkania wynik się nie zmienił. W rozgrywanym o tej samej porze spotkaniu Swansea pokonała City 1:0 i dzięki dzisiejszej wygranej „Czerwone Diabły” obejmują prowadzenie w tabeli Premier League.











