Zaskakujące w tym sezonie West Bromwich Albion i Everton utrzymują się w czołówce tabeli Premier League. Oba zespoły wygrały dziś swoje mecze.
Na Goodison Park przyjechał Sunderland, znajdujący się tylko trzy punkty nad strefą spadkową. Jednak po pierwszych 45 minutach dość niespodziewanie goście wygrywali. Tuż przed gwizdkiem ogłaszającym przerwę po podaniu Craiga Gardnera bramkę zdobył Adam Johnson. W drugiej odsłonie ataki Evertonu przyniosły zamierzony skutek. Podopiecznych Davida Moyesa do zwycięstwa poprowadził Marouane Fellaini. Belg najpierw w 76. minucie strzelił gola, a 180 sekund później asystował przy trafieniu Nikicy Jelavicia. Wynik 2:1 oznacza, że sytuacja obu zespołów się nie zmieni. Everton nadal będzie znajdował się tylko za oboma Manchesterami i Chelsea. Z kolei Sunderland ciągle musi się oglądać za siebie i już niedługo może się znaleźć w strefie spadkowej.
W kolejnym meczu wszystkie bramki obejrzeliśmy w pierwszej połowie. Również w Wigan to goście jako pierwsi objęli prowadzenie. Gola dla WBA po podaniu Chrisa Bunta strzelił James Morrison. Przyjezdni pod koniec pierwszej połowy podwyższyli na 2:0, bo do swojej bramki trafił Gary Caldwell. Minutę później po dośrodkowaniu Jeana Beausejoura bramkę zdobył Arouna Kone. Trafienie kontaktowe był jedynym, na które stać było gospodarzy. Z powodu przegranej 1:2 Wigan spadło na 11. miejsce. Natomiast WBA utrzymuje lokatę, która na zakończenie sezonu gwarantuje grę w europejskich pucharach.










