West Bromwich Albion pokonał w pierwszym meczu sezonu 2012/2013 angielskiej Premier League Liverpool 3:0. Zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe, ale Shane Long przestrzelił rzut karny.
Oba zespoły rozpoczęły spotkanie na The Hawthorns pod wodzą nowych menedżerów. Szkoleniowiec WBA, Steve Clarke, zanim zastąpił Roya Hodgsona w poprzednim sezonie pracował właśnie na Anfield Road jako asystent Kenny’ego Dalglisha. Liverpool poprowadził z kolei Brendan Rodgers, który w ubiegłym sezonie trenował rewelację zeszłorocznych rozgrywek – Swansea. West Bromwich Albion zakończył ubiegłoroczne rozgrywki na dziesiątym miejscu, mając na koncie tylko pięć punktów mniej niż Liverpool, ale tej różnicy nie było widać w dzisiejszym spotkaniu.

W 1. minucie spotkania z narożnika pola karnego po rozegraniu z rzutu rożnego strzału próbował Odemwingie, ale nie trafił czysto w piłkę. Kilka chwil później Morrison skierował futbolówkę tuż obok bramki. Kolejne fragmenty gry to przewaga Liverpoolu, który kilkakrotnie podejmował próbę dośrodkowania. Chwilę później znów do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. Z dystansu próbował Long, który zauważył stojącego na przedpolu Reinę, ale także ponad bramką. W 11. minucie szczęścia z rzutu wolnego szukał Reid, ale jego strzał po głowie jednego z defensorów przeleciał minimalnie nad poprzeczką.
Kilka chwil później dobra zespołowa akcja na lewym skrzydle Liverpoolu zakończona została strzałem Stevena Gerarda, który jednak miał na tyle mało miejsca, że nie zdołał precyzyjnie uderzyć futbolówki. W 15. minucie Mulumbu wbiegł na przebój w pole karne Liverpoolu, ale Agger na tyle przytomnie interweniował, że udało mu się zażegnać zagrożenie. Przez następny kwadrans dominowała drużyna Liverpoolu. W 23. minucie znakomitą sytuację na zdobycie gola zmarnował Suarez, który uderzył tuż obok lewego słupka bramki Bena Fostera. Kilka chwil później znów Urugwajczyk. Tym razem dynamiczna akcja środkiem zakończona strzałem z dziesiątego metra, ale bardzo niecelnie w boczną siatkę.
W 30. minucie Glen Johnson fantastycznie zwiódł na lewym skrzydle obronę West Brom, zbiegł do linii końcowej i dośrodkował na głowę Suareza. Ten jednak po raz kolejny fatalnie przestrzelił. Momentami także „The Baggies” próbowali atakować, ale ich dośrodkowania z rzutów wolnych i rożnych bezbłędnie czyścił Agger. Kilka chwil później Gerrard do Boriniego w pole karne, ale nowy nabytek „The Reds” wpadł na jednego z obrońców West Brom i nic nie wyszło z tej akcji.













