Po genialnej rundzie jesiennej Warta Poznań była sensacyjnym liderem Fortuna 1. Ligi. Na ten moment znajduje się na trzecim miejscu i wciąż ma apetyt na promocję do PKO Ekstraklasy. Drużyna Piotra Tworka ostatnio obniżyła lekko loty, ale nadal jest jednym z głównych faworytów do awansu. Tylko nieliczni obstawiali tak dobrą postawę „Zielonych” na zapleczu ekstraklasy.
Dopiero od sezonu 2018/2019 Warta gra na poziomie 1. ligi. W ubiegłej kampanii klub z Drogi Dębińskiej nie zachwycał, ale się utrzymał, co było dla nich najważniejsze. Nikt jednak nie zakładał, że za rok o tej samej porze będą myśleć o awansie na najwyższy szczebel rozgrywkowy.
Gorzej niż na jesień, ale wciąż w walce o awans
Prędzej czy później Warta musiała ustąpić z pozycji lidera Fortuna 1. Ligi na rzecz bogatszych i lepiej zorganizowanych klubów. Akurat z organizacją za nowego prezesa nie jest najgorzej. Na siedem meczów po powrocie spowodowanej pandemią warciarze wygrali trzy. Wynik na kolana nie powala, ale wciąż liczą się w walce o awans.
Po dwudziestu kolejkach – tyle rozegrano jesienią – Warta miała na koncie 40 „oczek”. Gdy porównamy ten wynik z poprzednimi sezonami, wyjdzie na to, że mocniejszy był tylko Raków Częstochowa. Powtórzenie takiej rundy było chyba niemożliwe, a przed warciarzami wciąż najważniejsze spotkania. Tak więc przy Drodze Dębińskiej nie mają co się martwić, piłka wciąż jest w grze, a „Zieloni” mają przed sobą teoretycznie najłatwiejszy kalendarz z drużyn walczących o awans do PKO Ekstraklasy.
Wyniki lepsze niż gra
Nie będziemy ukrywać, „Zieloni” nie grają pięknej piłki. Nie mają najwięcej bramek, a gdy prowadzą, nie dążą do kolejnych goli. Grunt to odbudowanie formacji, w czym pomagają dwie gwiazdy występujące na środku pomocy. Łukasz Trałka i Mateusz Kupczak to zawodnicy, którzy stanowią fundament w drużynie Piotra Tworka.
Po powrocie zmagań ligowych Warta nie przekonuje swoją grą, ale ciuła ważne punkciki. Owszem, spadła z lokaty dającej bezpośredni awans, ale punkty zdobywa się za wyniki, a nie doznania artystyczne. Trener Piotr Tworek na jednej z konferencji sam stwierdził, że jego drużyna grała zbyt bezpiecznie, ale teraz ma się to zmienić.
Grają (nie) u siebie
Jak wiadomo, Warta nie może rozgrywać spotkań na poziomie Fortuna 1. Ligi przy Drodze Dębińskiej. Nie jest to dla nich komfortowa sytuacja, gdyż wszystkie mecze domowe rozgrywają w Grodzisku Wielkopolskim. Zgodzimy się, że to nie to samo. Dla przypomnienia, „Ogródek” przy Drodze Dębińskiej na spełnia kryteriów licencyjnych Fortuna 1. Ligi.










