Już w niedzielę przy Reymonta 22 zmierzą się dwa najbardziej utytułowane zespoły w polskiej ekstraklasie. Specjalnie dla Was zebraliśmy garść najciekawszych statystyk przed tym spotkaniem. Sprawdźcie, jakie mecze pomiędzy Wisłą i Legią przeszły do historii, a o których lepiej zapomnieć.
Nieważne w jakiej formie są oba te kluby, ich mecze zawsze przynoszą ogromne emocje. Niedzielny pojedynek będzie 142. w ligowej historii obu tych zespołów. Pierwszy raz Wisła mierzyła się z „Wojskowymi” dokładnie 87 lat temu.
Legia wpisana w historię Wisły od zawsze
Jeśli przyjrzymy się statystykom wiślackiej drużyny, od razu rzuci się nam w oczy waga pojedynków z Legią. Wszystkie najważniejsze dane Wisły bezpośrednio wiążą się z warszawską ekipą. Kto w klasyfikacji wszech czasów zepchnął wiślaków na drugą lokatę? Legia. Z kim w swojej historii „Biała Gwiazda” odniosła największą porażkę? Z Legią. Niewielu zapewne pamięta jeszcze ten mecz, ale w 1956 roku „Legioniści” rozbili krakowian aż 12:0!
Mecze Wisły z Legią bardzo często zresztą obfitują w wiele bramek. Ostatni z nich zakończył się haniebnym dla „Białej Gwiazdy” 0:5 na Łazienkowskiej. To jednak klub z Krakowa częściej wychodził zwycięsko z potyczek z Legią. Najwyższą wygraną z „Wojskowymi” Wisła zaliczyła w 1948, wygrywając aż 8:0 m.in. po hat-tricku Józefa Kohuta.
Brożek show
Mecze z Legią są wyjątkowe zwłaszcza dla Pawła Brożka. Napastnik Wisły może pochwalić się największą liczbą bramek strzelanych przeciwko Legii w historii klubu – 11 goli (tyle samo, co Zdzisław Kapka). Najbardziej pamiętany przez Brożka mecz z Legią? Jak sam przyznaje, był to sezon 2010/2011 i 4:0 dla Wisły w Krakowie, po jego dwóch trafieniach i asyście. Kibice najchętniej samemu Brożkowi pamiętają jednak to spotkanie:
W ostatnich dwóch meczach z Legią Brożek na listę strzelców się nie wpisał. W niedzielę przy Reymonta na pewno będzie chciał poprawić swoje statystyki, a jeśli zdoła strzelić gola, to stanie się najlepszym strzelcem w historii klubu w starciach z Legią.
Mecze, których nie chcemy pamiętać
Spotkania Wisły z Legią zawsze kojarzą się nam z ogromnymi emocjami. Tak jednak nie było w 1993 roku, kiedy „Wojskowi” wygrali 6:0 z „Białą Gwiazdą” w Krakowie. Legia grała wtedy o mistrzostwo, a Wisła o nic. Walka o mistrza toczyła się pomiędzy Legią, a ŁKS Łódź. Warunek był jeden: trzeba było nastrzelać jak najwięcej bramek (ŁKS miał trzy gole straty do „Wojskowych”). I piłkarze strzelali…











