Przy pisaniu tej zapowiedzi towarzyszy mi uczucie smutku. To ostatnia ligowa kolejka w tym roku, a na następną trzeba będzie poczekać aż do drugiej połowy lutego. W wiosenno-zimowej kolejce najciekawiej zapowiada się mecz Wisła Kraków – Polonia Warszawa. Będzie to bezpośrednie starcie o trzecie miejsce na podium T-Mobile Ekstraklasy.
Długo na hit nie trzeba będzie czekać, bo piłkarze wyżej wymienionych drużyn swoje spotkanie rozegrają już w piątek, ale zanim zespoły prowadzone przez Moskala i Zielińskiego wyjdą na murawę, to czekają nas emocje związane z meczem w Bielsku-Białej.
Podbeskidzie Bielsko-Biała – PGE GKS Bełchatów

Beniaminek rozgrywek podobno zawsze ma trudniej w rundzie rewanżowej. Na razie „Górale” nic sobie z tego nie robią, bo w pierwszej kolejce pewnie i zasłużenie pokonali w Białymstoku Jagiellonię 2:0. Teraz czeka ich jednak prawdziwa próba, bo Bełchatów w pierwszym meczu po prostu zmiażdżył podopiecznych Roberta Kasperczyka, wygrywając aż 6:0.
Tyle tylko, że tamten mecz to był jednorazowy wybryk „Torfiorzy”. Później przez kilka kolejek Kosowski i spółka znajdowali się jakby w letargu i nie potrafili wygrać siedmiu kolejnych spotkań. Przełamanie przyszło całkiem niedawno i teraz wydaje się, że Bełchatów ustabilizował formę i mecz z Podbeskidziem zapowiada się bardzo interesująco. Obie ekipy stać na wywalczenie trzech punktów, a zwycięstwo wydatnie przyczyniłoby się do oddalenia jednych bądź drugich od strefy spadkowej.
Poprzednie spotkanie:
PGE GKS Bełchatów – Podbeskidzie Bielsko-Biała 6:0
Wisła Kraków – Polonia Warszawa
I jedni, i drudzy w dwóch ostatnich kolejkach zgodnie wygrywali. Wisła skromnie, bo w obu przypadkach 1:0 (rywalami były drużyny Śląska Wrocław i Widzewa Łódź), za to Polonia, głównie za sprawą Caniego, w pokonanym polu pozostawiła Podbeskidzie i Lechię Gdańsk, wygrywając odpowiednio 2:1 i 3:1.
Bez wątpienia będzie to szczególny mecz dla Marcina Baszczyńskiego, który spędził w krakowskiej Wiśle aż dziewięć sezonów. – Na pewno będzie to podróż sentymentalna. Ogromny dreszczyk emocji czułem już przed tym pierwszym spotkaniem przy Konwiktorskiej. Teraz jedziemy na nowy stadion Wisły, co wyzwala dodatkowe emocje. Staram się to wszystko tonować i skupić na tym, co mam do zrobienia na boisku. Inaczej od tych wszystkich myśli mógłbym zwariować – powiedział przed meczem Baszczyński.
Co do zespołu obecnych mistrzów Polski, to ostatnie dobre mecze w lidze i LE dały piłkarzom wiarę w ich możliwości. Teraz przy Reymonta mówi się o tym, że Wisła wróciła na właściwe tory i znów walczy o tytuł mistrzowski.












