W Kielcach miejscowa Korona podejmowała Śląsk Wrocław. Obie drużyny prezentują podobny poziom piłkarski, co widać w tabeli ekstraklasy. Dzisiaj kibice zgromadzeni w „Arenie” mieli nadzieję, że zobaczą dobre widowisko i tak też było.
Od pierwszego gwizdka wyraźnie do ataku ruszyli gospodarze. Już w 10. minucie mogło być 1:0. Fantastycznie dośrodkował Edi, piłkę z rąk wypuścił bramkarz Kaczmarek, w ostatniej chwili podanie do będącego przy pustej bramce Hernaniego przecięli obrońcy Śląska.

Korona nie zwalniała tempa, wyraźnie zaskoczeni piłkarze Śląska robili wszystko, by nie stracić gola. Gospodarze wielokrotnie mieli szansę do podwyższenia wyniku, jednak cały czas brakowało szczęścia. Jeszcze przed przerwą szanse miał Konon, ale piłka przeleciała wzdłuż linii bramkowej.
Po zmianie stron nie wiele się zmieniło. Ryszard Tarasiewicz ostrymi słowami w szatni wyraźnie zmotywował swoich podopiecznych, jednak w Śląsku coś drgnęło dopiero w 57. minucie, kiedy bardzo dobre dośrodkowanie przeciął bezbłędny Mijailović. Na odpowiedź Kielczan długo nie trzeba było czekać.
W 64. minucie piłkę z rzutu rożnego minimalnie przestrzelił Edi, który z minuty na minutę wyraźnie się rozkręcał. Brazylijczyk stwarzał spore zamieszanie w polu karnym rywala, a defensorzy Śląska wyraźnie sobie z nim nie potrafili poradzić. W 72. minucie czerwoną kartkę za faul na Edim otrzymał Piotr Celeban. Gospodarze niemal natychmiast wykorzystali swoją przewagę i zaledwie pięć minut później było 1:0.
Zamieszanie pod bramką Kaczmarka wykorzystał nie kto inny jak Edi. Kibice zgromadzeni na kieleckiej Arenie szaleli. Jak się później okazało, utrata bramki podziałała na wrocławian jak płachta na byka.
Śląsk coraz bardziej atakował, zostawiając wiele miejsca gospodarzom. Szansę na skarcenie rywala miał Gajtkowski, jednak ten zmarnował idealną okazję. Jednak niewykorzystane sytuacje się mszczą i wyrównanie w 89. minucie dał Sotirowić.
Po bardzo dobrym widowisku piłkarze Korony mogą czuć pewien niedosyt, a zawodnicy Śląska powinni się cieszyć, że z Kielc wracają z jednym punktem.










