Po słabym początku sezonu we wspaniałej formie znajdują się zawodnicy Bayernu Monachium. Zespół Louisa Van Gaala wygrał dziewięć spotkań z rzędu, dzięki czemu ma na koncie tyle samo punktów co lider tabeli – Bayer Leverkusen. O świetnej grze „Bawarczyków”, systemie szkolenia w niemieckich klubach oraz o trudnej sytuacji Herthy Berlin i Hannoveru 96 z byłym reprezentantem Polski, Tomaszem Wałdochem, rozmawiał szef działu Bundesligi iGol.pl, Tomasz Bejnarowicz.
Na czele Bundesligi nadal znajduje się Bayer Leverkusen, jednak w ostatnim czasie to Bayern Monachium prezentuje się najlepiej w Bundeslidze. Skąd taka forma „Bawarczyków”?

Początki pracy Louisa Van Gaala w Monachium do łatwych nie należały, po kilku słabszych meczach prognozy nie były optymistyczne, jednak po pewnym czasie drużyna „zaskoczyła”. Zawodnicy zrozumieli wreszcie to, co chciał im przekazać szkoleniowiec, potrafili zrealizować na boisku wszystkie założenia trenera, stąd tak świetne wyniki. Ważne jest również to, że między zawodnikami nie ma jakichś nieporozumień, atmosfera w zespole jest znakomita.
W drużynie z Monachium nie brakuje wielkich gwiazd, wśród których jest z pewnością Arjen Robben. Holender chyba na dobre zadomowił się w lidze niemieckiej?
Robben należy bez wątpienia do grona najlepszych w Bundeslidze, styl gry tego zawodnika może się bardzo podobać, jest to gracz niezwykle efektowny. Kibice przychodzą na stadion oglądać właśnie takich piłkarzy, prezentujących miły dla oka futbol.
Na dyspozycję „Bawarczyków” wielki wpływ mają nie tylko zagraniczne gwiazdy, ale również znakomita gra wychowanków tego zespołu…
Bayern jest chyba najlepszym przykładem umiejętnej pracy z młodzieżą. Również w Gelsenkirchen odważnie stawiają na utalentowanych zawodników, którzy na co dzień mogą trenować z pierwszym zespołem i po jakimś czasie otrzymują szansę gry w Bundeslidze. Wystarczy spojrzeć na postępy 18-letniego Joela Matipa, dzisiaj podstawowego gracza „Konigsblauen”.
Właśnie dzięki tak młodym graczom, jak Joel Matip, Lukas Schmitz czy Christoph Moritz Schalke Gelsenkirchen nadal dzielnie walczy o tytuł mistrzowski. Na co stać Pana zdaniem w tym sezonie zespół z Veltins Arena?
Z pewnością na zajęcie miejsca w samej czołówce tabeli, choć wcale nie będzie łatwo. W zespole gra wielu młodych, niedoświadczonych zawodników, którzy oczywiście spełniają oczekiwania trenera i kibiców, ale nie wiem, czy będą w stanie utrzymać tak dobrą formę do końca sezonu. Ale oczywiście kwalifikacja do europejskich pucharów jest w zasięgu drużyny Felixa Magatha.









