W ostatnich miesiącach fantastyczną formą zachwyca Robin van Persie, który niczym na zawołanie strzela kolejne bramki. Tymczasem jego partner z drużyny, Theo Walcott, przyznał, że reszta zespołu musi pomóc Holendrowi w zdobywaniu goli.
Imponująca seria zwycięstw Arsenalu zakończyła się we wczorajszym pojedynku z Fulham. Tym razem bramki nie zdobył najlepszy napastnik zespołu, Robin van Persie, i podopieczni Wengera stracili punkty po raz pierwszy od pięciu ligowych kolejek. O tym, jak ważny dla drużyny jest Van Persie, przekonują statystyki. 28-letni zawodnik w tym sezonie strzelił już 17 goli we wszystkich rozgrywkach, ale Theo Walcott przyznał, że ciężar zdobywania bramek nie może spoczywać wyłącznie na barkach, a w tym wypadku, stopach Holendra.
– Jedyne, czego chcę w moim przypadku, to kilka bramek. Nie możemy ciągle polegać na Robinie, choć jego forma jest fantastyczna – zauważył Walcott.
– Ludzie uważają, że to dziwne, kiedy nie udaje mu się strzelić gola, ale on wciąż kreuje sytuacje. Gdyby było inaczej, to byłoby to niepokojące, ale tak nie jest. To człowiek, który czyni grę łatwiejszą. Niemniej jednak jako zespół musimy mu pomóc nieco bardziej w zdobywaniu bramek – zakończył Anglik.










