O 14:30 rozpocznie się mecz Lecha Poznań z Górnikiem Zabrze. „Kolejorz”, chcąc potwierdzić swoją świetną formę, musi zwyciężyć zabrzan, z kolei podopieczni Adama Nawałki będą chcieli zrehabilitować się swoim kibicom za ostatni remis w Białymstoku.
Lech Poznań i Górnik Zabrze w historii rzadko kończyły zmagania w strefie spadkowej, przez co rozegrały ze sobą okrągłe 80 spotkań, z czego zdecydowaną większość w najwyższej klasie rozgrywkowej. Statystyki przemawiają na korzyść Lecha Poznań. „Kolejorz” pokonywał rywali z Zabrza 32 razy. Najwyższe zwycięstwo nad Górnikiem, którym Lech może się pochwalić, fani zobaczyli 19 sierpnia 1992 roku. Wtedy to ekipa z Poznania wygrała na własnym stadionie aż 5:0. Z kolei ostatni mecz tych drużyn, w którym Lech był górą, odbył się 28 marca bieżącego roku. Wówczas poznański zespół, powstający z kolan po bardzo słabym początku rundy wiosennej, pokonał 1:0 klub Adama Nawałki po golu Rafała Murawskiego.

25-krotnie z podniesionymi rękoma schodzili z boiska po starciu z Lechem piłkarze Górnika. Pierwszy raz zdarzyło się to w pierwszym w historii meczu tych drużyn, który odbył się 13 maja 1956 roku. Górnik Zabrze zwyciężył wtedy u siebie 3:0 po dwóch golach Jankowskiego i jednym Gawlika. I tak też było w kolejnych sześciu spotkaniach. Dopiero 24 marca 1963 roku Lechowi udało się wygrać 2:1. Później o wiele częściej górą był „Kolejorz”. Ostatnie zwycięstwo nad Lechem Górnik odniósł zaś 26 sierpnia 2011 roku. Wtedy to po golach Kwieka i Banasia Górnik triumfował 2:1.
Remis w meczach Lecha Poznań i Górnika Zabrze notowano aż 23-krotnie. Po raz pierwszy do takiej sytuacji doszło 24 czerwca 1973 roku, kiedy to na stadionie Lecha w Poznaniu padł bezbramkowy remis. Natomiast ostatni remis w potyczce tych drużyn odnotowano 15 marca 2009 roku – było to 1:1 po golu Marciniaka i samobójczym trafieniu Strąka.
Drużyny radzą sobie bardzo dobrze w sezonie 2012/2013 (nie licząc występów w Pucharze Polski, w którym obie ekipy uległy I-ligowcom). Lech Poznań w pierwszym meczu ligowym zmierzył się z wicemistrzem Polski, Ruchem Chorzów. Podopieczni Mariusza Rumaka doszczętnie rozbili „Niebieskich”, wbijając im aż cztery gole. Tydzień później „Kolejorzowi” przyszło się spotkać z nieobliczalną w tym sezonie Polonią Warszawa. Po znakomitym widowisku na stadionie przy Konwiktorskiej 6 Lech pokonał gospodarzy 2:1 i wywiózł z Warszawy kolejne trzy punkty.












