24. kolejka zapowiada się w lidze niemieckiej bardzo emocjonująco. Już na sam jej początek rozegrane zostaną wielkie derby pomiędzy Schalke Gelsenkirchen i Borussią Dortmund. W derbach z FC Köln natomiast Bayer Leverkusen może ustanowić nowy rekord ligi. A Bayern Monachium na 110. urodziny chce sobie sprawić wielki prezent – pokonać HSV i objąć prowadzenie w tabeli.
W piątek o prestiż i miejsce w Europie
Mecze Schalke Gelsenkirchen z Borussią Dortmund od zawsze budzą mnóstwo emocji. Nienawidzące się kluby walczą ze sobą nie tylko na ilość zdobytych bramek – na długo przed tymi spotkaniami trwa wojna na słowa i gesty, sami piłkarze pozwalają sobie na głośne obrażanie rywali. Tym razem zacięcie obu drużyn jest o tyle większe, że zarówno „Königsblauen”, jak i BVB mają wspólny cel: awans do międzynarodowych rozgrywek, najlepiej – Ligi Mistrzów. Odwieczni rywale zazwyczaj wszystkie swoje emocje przenoszą również na boisko, nie zawsze z dobrym skutkiem. Brutalne faule, awantury, prowokacyjne gesty – to wszystko niszczy wizerunek obu klubów i – przede wszystkim – ich kibiców.
– Nawet jeśli te derby znaczą więcej niż wszystkie inne – piłkarze i kibice nie mogą się zapominać. Nie może być zbyt agresywnie, wszystko musi zostać fair – apelował trener Schalke, Felix Magath. Wtórował mu szkoleniowiec rywali, Jürgen Klopp.
– Nie być przyjaciółmi nie znaczy, że można podchodzić do siebie bez szacunku. Najważniejsze jest to, żeby w derbach chodziło przede wszystkim o sport – mówił Klopp.
W sobotę o niepotrzebny rekord i utrzymanie pozycji
Inne derby, rozgrywane pomiędzy Bayerem Leverkusen i FC Köln, także zapowiadają się ciekawie. Ekipa Juppa Heynckesa ma szansę ustanowić nowy rekord Bundesligi – 24. kolejki z rzędu bez porażki. Dla samego trenera taki wyczyn nie ma żadnego znaczenia, bo liczy się jedynie mistrzostwo kraju. Żeby nie pozwolić Bayernowi Monachium na objęcie pierwszego miejsca w tabeli, „Aptekarze” będą musieli pokonać słabe FC Köln, które w ubiegłą sobotę przegrało u siebie z VfB Stuttgart aż 1:5. Mocna ekipa z Leverkusen nie powinna mieć problemów z rozbrojeniem defensywy rywali, ale Lukas Podolski i jego koledzy mają nadzieję na niespodziankę. Dużą rolę w tym spotkaniu odegra psychika graczy z Leverkusen – jeżeli zlekceważą przeciwnika, stracą nie tylko rekord, ale i fotel lidera. Być może raz na zawsze.
W niedzielę o pierwsze miejsce i prezent urodzinowy
Żeby „Aptekarze” stracili fotel lidera raz na dobre, postarają się piłkarze Bayernu Monachium. Przed nimi jednak niezmiernie ciężkie zadanie: pokonać Hamburger SV, jedną z niewielu drużyn, która nic sobie nie robi z tego, że gra na Allianz Arena, gdzie wszyscy goście zwykle odchodzą z kwitkiem. Tym razem nie będzie ich także obchodziło, że Bayern w sobotę świętuje swoje 110. urodziny i chce sobie zrobić wspaniały prezent, wygrywając z ekipą Labbadii i wyprzedzając Leverkusen w tabeli. Pomocny dla „Bawarczyków” ma być fakt, że HSV musiało mierzyć się w czwartek w Lidze Europejskiej, podczas gdy gospodarze od tygodnia mogą przygotowywać się tylko na to spotkanie. Gościom pomóc może za to Ruud van Nistelrooy, który ma być już gotów do gry.








