Podczas zbliżającego się weekendu na stadionie Wembley odbędą się półfinały najstarszych rozgrywek na świecie. Puchar Anglii obchodzi w tym roku swoje 140. urodziny. W walce o trofeum pozostały już tylko cztery drużyny. Niezwykle ciekawie zapowiada się pojedynek dwóch ekip z Manchesteru, który odbędzie się w sobotę o 18:15.
Obie drużyny nie miały łatwej drogi, by znaleźć się na poziomie półfinału. Jednak przed meczem na Wembley nikt nie będzie wspominał o przygodach, które doprowadziły tam obie ekipy. W Manchesterze nie mówi się o niczym innym. Najświeższe doniesienia informują, że w derbowym spotkaniu nie zagra największa gwiazda „The Citizens” – Carlos Tevez. Argentyńczyk nabawił się urazu ścięgna udowego podczas ostatniego, przegranego przez jego kolegów aż 0:3, meczu z Liverpoolem. Tevez nie pojawi się w jasnoniebieskiej koszulce przez co najmniej trzy tygodnie.

Szkoleniowiec Manchesteru City – Roberto Mancini – zapewnił dziennikarzy, że nie zamierza ryzykować zdrowia napastnika i na pewno nie pojawi się on na Wembley w sobotę: – Tevez nie może zagrać w sobotę. Uważam, że wykuruje się w przeciągu trzech lub czterech tygodni. To dla nas wielka bolączka, ale nie możemy podejmować żadnego ryzyka. Piłkarze z niebieskiej części Manchesteru będą czuć wielką presję. Po raz pierwszy od 30 lat będą mieli szansę na awans do finału tych rozgrywek. Włoski szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z powagi tego spotkania i zapewnia, że jego podopieczni będą maksymalnie skupieni ze względu na konsekwencje tego spotkania: – Powinniśmy być zadowoleni z siebie w tym momencie. To pierwszy raz od długiego czasu, kiedy jesteśmy w półfinale. Mamy szanse na to, by dostać się do Ligi Mistrzów.
Niestety forma „The Citizens” nie napawa optymizmem. Ekipa z Eastlands swój ostatni mecz na wyjeździe wygrała dziesięć spotkań temu. Nieco inaczej postrzegany jest ten mecz z perspektywy ekipy sir Aleksa Fergusona. Manchester United jest najbardziej utytułowanym klubem w historii Pucharu Anglii, mając już na koncie 11 tytułów. Ostatni raz w finale grali cztery lata temu, lecz poprzednio trofeum wznieśli w 2004 roku. Na korzyść aktualnego lidera Premiership przemawiają również bezpośrednie starcia z City. W czterech ostatnich spotkaniach o Puchar Anglii cztery razy zwyciężali gracze w czerwonych koszulkach. „Czerwone Diabły” od kilku tygodni kontynuują swoją passę i w połowie kwietnia nadal liczą się w walce na trzech frontach.
Według Garry’ego Neville’a jest to konsekwencja odpowiedniego nastawienia jego byłych kolegów z drużyny: – Gracze Manchesteru United są wyrachowani. Nie pozwalają na to, żeby emocje wzięły nad nimi górę, po prostu wchodzą na boisko i grają, tak jak to się działo w każdym meczu z City. Najważniejsze jest to, żeby kontrolować tempo i zachować cierpliwość. To będzie bardzo trudne spotkanie z dobrym przeciwnikiem i w dodatku o bardzo dużą stawkę.











