Przedstawiciele klubów nie zgodzili się na spotkaniu z szefostwem Premier League, by o czwartym premiowanym Ligą Mistrzów miejscu decydowały mecze barażowe. Głównym argumentem był zbyt napięty grafik.
Zaangażowane w ewentualne rozgrywki posezonowe miały być cztery zespoły, które zajęły kolejne miejsca poza ligowym podium. Nagrodą dla rywalizujących w barażach drużyn byłaby kwalifikacja do eliminacji Ligi Mistrzów.
Podczas dyskusji pojawiło się kilka głosów, które chętnie widziałyby taką innowację, lecz tuzy angielskiej piłki, czyli MU, Chelsea i Arsenal zdecydowanie potępiły taki pomysł. Jednym z problemów przy wprowadzeniu takiego terminarza byłaby możliwość nałożenia się dni rozgrywania finałów Pucharu Anglii i Ligi Mistrzów.
– Musieliśmy się temu przyjrzeć. Można było zauważyć pewne zainteresowanie, lecz ostatecznie obecny system [rozgrywek – przyp. red.] okazał się zbyt napięty – przyznał jednej z brytyjskich gazet szef wykonawczy angielskiej ekstraklasy, Richard Scudamore.










