Po ośmiu tygodniach od wypadku samochodowego Boris Vukcević został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej. Zawodnik Hoffenheim od kilku godzin jest przytomny i może komunikować się z rodziną.
Do tragicznego wypadku doszło niespełna dwa miesiące temu. Jadący na trening Vukcević zjechał ze swojego pasa i zderzył się czołowo z ciężarówką. Powodem był prawdopodobnie stan hiperglikemii, w który zapadł chorujący na cukrzycę zawodnik Hoffenheim. Został przetransportowany helikopterem do szpitala, a operacja głowy trwała trzy godziny. Stan Niemca serbskiego pochodzenia był zły.
Od operacji aż do dziś, czyli aż przez dwa miesiące, Vukcević przebywał w stanie śpiączki farmakologicznej. Dzisiaj został wybudzony i jest już przytomny, a jego stan jest stabilny.
– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że stan Borisa się poprawia – powiedział Andreas Müller, menedżer Hoffenheim. – Myślimy o nim codziennie, chcielibyśmy, aby wrócił do nas jako gracz, ale to jest drugorzędna sprawa. Najważniejsze, aby miał jak najlepsze warunki do odzyskania zdrowia.
Rodzice Vukcevicia, Dragan i Sonja, proszą wszystkich o uszanowanie prywatności ich syna. Są bardzo szczęśliwi, że jego stan się poprawia, ale zauważają, że potrzebuje teraz dużo odpoczynku, a potem czeka go jeszcze dużo pracy, aby wrócić do pełni zdrowia.








