Po meczu Śląska z Górnikiem ponownie otwarty na rozmowy z dziennikarzami był Voskamp, który znalazł się dwóch sytuacjach bramkowych. Ostatecznie gospodarze zremisowali, a Holender zanotował debiutanckie trafienie w ekstraklasie.
Pana współpraca z Diazem wyglądała dzisiaj bardzo dobrze. Po meczu była rozmowa o wspólnym celu strzeleckim na ten sezon?
Mam nadzieję, że strzelimy ich jak najwięcej. Faktycznie nasza wspólna gra wygląda nieźle. Już w meczu z Dundee graliśmy 20 minut, a dziś całą drugą połowę. Jest to trudniejsza sytuacja dla obrońców rywala, bo muszą pilnować nas dwóch, a nie tylko jednego. Przy kontratakach mamy jednak wtedy zbyt dużo atakujących – dzisiaj było widać, że mi, Cristianowi czy Mili słabo idzie w defensywie, ale takie ryzyko jest wpisane w ofensywną grę.
Ma Pan swoich faworytów, z którymi chciałby się Pan zmierzyć po przejściu Lokomotiwu w Lidze Europy?

Najpierw musimy wygrać w Sofii lub ugrać bramkowy remis, ale kluby holenderskie będą interesujące, np. AZ Alkmaar czy PSV Eindhoven. Nie mam jednak żadnego konkretnego faworyta – mogę grać przeciwko angielskim, szkockim, hiszpańskim klubom.
Myśli Pan, że Lokomotiw będzie się bronił w rewanżu, tak jak robił to we Wrocławiu?
Wydaje mi się, że nie są szaleni. Wiedzą, że mamy dobrych graczy w ofensywie. Zagrają stanowczo, ale nie rzucą wszystkich sił do ataku.
Czy wynik z Górnikiem jest dla Pana zadowalający?
Szczerze? Nie jestem z niego zadowolony. Druga połowa pokazała, że możemy tworzyć sytuacje bramkowe i to nie tylko przez graczy z ataku. Powinniśmy dziś wygrać. Przed przerwą szanse były wyrównane, ale trudniej gra się, przegrywając.











