Hiszpański snajper, David Villa, stwierdził, że jest zaskoczony decyzją Fernando Torresa o pozostaniu w Liverpoolu. Napastnik Barcelony dodał, że dla angielskiego klubu ten sezon jest ostatnią szansą na pokazanie Torresowi, że będzie mu się opłacało zostać.

Villa jest przekonany, że jeśli w tym roku Torres nie osiągnie spektakularnego sukcesu z Liverpoolem, to odejdzie z klubu. Według hiszpańskiego snajpera celem 26-letniego napastnika jest zdobywanie trofeum, a w zespole z Anfield Road jeszcze mu się ta sztuka nie udała. Fernando Torres jest bardzo ważnym ogniwem w swojej drużynie, co udowodnił, strzelając 18 bramek w 22 meczach w minionym sezonie, jego skuteczność nie przekłada się jednak na sukcesy klubu.
− Jedynym powodem, dla którego Fernando opuścił ukochane Atlético, była chęć zdobywania większych trofeów, ale w Liverpoolu mu się to nie udaje. Dla klubu z Anfield Road ten sezon to ostatnia szansa na udowodnienie Torresowi, że będzie mu się opłacało zostać. Podobnie było ze mną, bo właśnie z tego samego powodu opuściłem Valencię. Zdziwiłem się, kiedy usłyszałem, że Fernando zostaje w Liverpoolu na kolejny sezon. Rozmawiałem z nim podczas mundialu i wówczas wszystko wskazywało na to, że zaraz po mistrzostwach podpisze on kontrakt z Chelsea – powiedział David Villa.











