Stoper Manchesteru United, Nemanja Vidić, przestrzega swoich kolegów przed samozachwytem. Zwraca uwagę, że należy zachować koncentrację do końca sezonu.
Zespół sir Aleksa Fergusona pewnie przewodzi w tabeli Premiership i po zwycięstwie nad Schalke (2:0) jest o krok od finału Champions League. Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że finał będzie rozgrywany na Wembley.
– Zagraliśmy bardzo dobry mecz, ale jeszcze nie jesteśmy w finale – przyznał Vidić w rozmowie z belgradzkim dziennikiem „Sportski Zurnal”.
– Sama gra w finale Ligi Mistrzów to coś niesamowitego. Podniesienie tego trofeum na Wembley w roli kapitana Manchesteru United byłoby szczytem moich marzeń. Nie wybiegam jednak daleko w przyszłość. Koncentruję się na następnym meczu, bo najgorsze, jeśli popadniemy w samozadowolenie.
W niedzielę zespół ManU czeka starcie z Arsenalem na Emirates Stadium. Zwycięstwo z zespołem Wengera byłoby przypieczętowaniem tytułu.
– Jesteśmy blisko wygrania ligi i wszystko zależy od nas, ale do końca rozgrywek jeszcze sporo czasu. Czekają nas dwa trudne mecze z najgroźniejszymi rywalami do tytułu – dodaje Vidić.










