VfB Stuttgart pokonał na wyjeździe ekipę Eintrachtu Frankfurt. Zwycięstwo to jest szczególnie cenne, iż odniesione w szczególnych okolicznościach. Goście grali bowiem od 15. minuty spotkania w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Matthieu Delpiera.
W tym spotkaniu każda drużyna miała ambicję zdobycia trzech punktów, co dało zauważyć się już od początku spotkania. W 2. minucie meczu Christian Traesch dośrodkował piłkę w pole karne, jednak sytuację wyjaśnił obrońca gospodarzy – Sebastian Jung. Zespół gości nie zamierzał pozostawać dłużny i już niecałe 60 sekund później również miał swoją okazję. Przed szansą stanął wówczas Alexander Meier, który strzałem głową z odległości sześciu metrów przeniósł jednak piłkę daleko od bramki.
W 15. minucie ekipę „Die Schwaben” osłabił piłkarz tej drużyny – Mathieu Delpiere. Obrońca gospodarzy przy rzucie wolnym dla swojej drużyny spowodował upadek Maika Franza i ujrzał za to niesportowe zachowanie czerwony kartonik. Piłkarze Eintrachtu nie potrafili udokumentować przewagi liczebnej golem. Strzały gospodarzy lądowały poza bramką lub bronił je bramkarz VfB, Sven Ulreich. Pierwsza połowa skończyła się więc bezbramkowym remisem.
Druga część gry rozpoczęła się podobnie do tego, jak kończyła się pierwsza. Gracze z Frankfurtu tworzyli sobie sytuacje do zdobycia prowadzenia, jednak brakowało skutecznego ich wykończenia. Na nieszczęście kibiców zgromadzonych na stadionie gospodarzy, przysłowie o niewykorzystanych sytuacjach spełniło się i tym razem. W 64. minucie strzału Timo Gebharta nie utrzymał Ralf Faehrmann, do piłki dopadł Martin Harnik i niespodziewanie strzelił gola na 1:0. Goście najwyraźniej wyczuli swoją szansę, bo już trzy minuty później poszli za ciosem i mogli cieszyć się z gola na 2:0. Kontratak podopiecznych Bruno Labadii wykończył Tamas Hajnal, przerzucając piłkę nad bezradnym golkiperem Eintrachtu.
Do końca spotkania obie strony miały swe szanse. Zdecydowanie więcej stworzyła ich ekipa gospodarzy, jednak fantastyczna dyspozycja Svena Ulreicha i rozregulowane celowniki piłkarzy z Frankfurtu spowodowały, że mecz zakończył się rezultatem 2:0 dla gości. Tym samym trwa fatalna seria Eintrachtu Frankfurt, który w rundzie wiosennej nie zdobył dotychczas ani jednej bramki.








