Thomas Vermaelen jest przekonany, że Arsenal Londyn zakończy obecne rozgrywki Premier League przynajmniej na czwartym miejscu. „Kanonierzy” w ostatnim czasie wracają do wysokiej formy, czego dowodem mogą być wygrane z Milanem, Tottenhamem czy Liverpoolem.
Jeśli Arsenalowi udałoby się wygrać w poniedziałek z Newcastle, zbliżyłby się w tabeli do trzeciego Tottenhamu na zaledwie jeden punkt. – Osiągnęliśmy kilka niezłych rezultatów, jak te z Liverpoolem i Tottenhamem, a jeśli będziemy grać tak jak przeciwko Milanowi, to nie martwię się o to, że nie zajmiemy miejsca w pierwszej czwórce – powiedział Vermaelen.
– Jeśli dalej będziemy tak grać, możemy pokonać każdą drużynę. Najważniejsze w futbolu to być konsekwentnym, a nie jest to łatwe. Newcastle jest oczywiście blisko nas, ale mamy też innych przeciwników. Ciągle liczą się Chelsea i Liverpool.
– Liverpool jest 10 punktów za nami, ale my musimy w każdym meczu dawać z siebie wszystko, aby walczyć o czwarte, a być może trzecie miejsce. Zyskaliśmy po tym tygodniu, dzięki tylu zwycięstwom, pewność siebie.
– Oczywiście, że miejsce takiego klubu jak Arsenal jest w Lidze Mistrzów. Postaram się to osiągnąć dla klubu, dla kibiców, dla samych siebie, dla wszystkich. Jeśli będziemy grać tak jak w pierwszej połowie wtorkowego meczu, to jestem spokojny.










