Holenderski napastnik Arsenalu Londyn, Robin vVan Persie, o którym mówiło się wiele w kontekście ewentualnej zmiany barw, stwierdził oficjalnie, że nigdzie się nie wybiera. Dodał, że spekulacje dotyczące jego transferu, są wyssane z palca.
– Chcę powiedzieć coś o moim przywiązaniu do Arsenalu, bo ostatnio w mediach pojawiło się wiele historii – przyznał jeszcze przed dzisiejszym meczem z Sunderlandem Robin Van Persie. – Jestem związany z Arsenalem, taka jest prawda niezależnie od tego, jakie ludzie wymyślają historie. Na przykład podawana jest informacja, że sprzedawałem dom, ale to żadna nowość. Zmieniłem mieszkanie w zeszłym roku – wyjaśniał Holender.
Rzeczywiście, w ostatnich tygodniach pojawiało się wiele spekulacji, które wskazywały, iż czołowy napastnik „Kanonierów” opuści Emirates Stadium. Całe zamieszanie wywołała zaś wcześniejsza wypowiedź piłkarza, wskazująca na to, że nie jest gotowy do podjęcia rozmów o nowym kontrakcie. Pierwszym pomysłem mediów był oczywiście Manchester City, gdyż w tym kierunku podążyło już kilku zawodników Arsenalu (Kolo Toure, Gael Clichy, Emmanuel Adebayor i niedawno Samir Nasri).
Z tego też powodu Van Persie zdecydował się uspokoić fanów, którzy mogli czuć się mocno zaniepokojeni odejściem istotnych ogniw w ich zespole. Trzeba także przypomnieć, iż podczas letniego okienka Londyn opuścił Cesc Fabregas, który po wielu latach powrócił do Barcelony.
– Czytam historie, które mnie rozśmieszają, ale widzę, jak frustrujące jest to z punktu widzenia kibiców – przyznał kapitan „Kanonierów”, który otrzymał przywództwo w zespole po odejściu Fabregasa. – Jestem związany z Arsenalem, jestem jego kapitanem. Fani nie powinni wierzyć we wszystko, co czytają – zakończył Holender.
Warto dodać, iż bardzo wymownie w kontekście tej wypowiedzi wygląda postawa tego zawodnika w dzisiejszym meczu z Sunderlandem. Podopieczni Arsene’a Wengera wygrali 2:1, a obie bramki strzelił Van Persie.










