Selekcjoner reprezentacji Holandii – Bert Van Marwijk – przyznał, że mimo stawiania Hiszpanii w roli faworyta finału, jego drużyna chce ten mecz wygrać. Holendrzy wyeliminowali przecież samą Brazylię.
Niedzielny mecz pomiędzy ekipami będzie wydarzeniem historycznym bez względu na wynik. Wtedy bowiem albo Holendrzy, albo Hiszpanie po raz pierwszy w historii sięgną po puchar mistrzostw świata. Wszyscy kibice odliczają już więc dni do pojedynku z myślą o tym, że będzie to niezapomniane widowisko.

Selekcjoner „Oranje” przyznaje, że zespołem grającym atrakcyjniej jest Hiszpania. Jego piłkarze chcą jednak pokazać światu, że piłka nożna jest grą nieprzewidywalną i kiedy stoi się już na boisku nie ma faworytów.
– W tej chwili uważam, że Hiszpanie grają troszeczkę atrakcyjniejszy futbol od nas. Mimo to my też mamy kilka zalet, dzięki którym możemy wygrać w niedzielny wieczór. Nie możemy myśleć o tym, że zaszliśmy już tak daleko. To spotkanie musimy rozegrać tak, jakby było ono drugim meczem w grupie. Nie możemy myśleć o presji jaka na nas ciąży, wtedy mamy ogromną szansę. Nie boimy się Hiszpanów, bo znamy swój potencjał i wiemy, że w obecnej chwili możemy wygrać z każdym – zakończył Van Marwijk











