Po fatalnych meczach zarówno w Bundeslidze, jak i Lidze Mistrzów, „Bawarczycy” w obu tych rozgrywkach zaczęli seryjnie gromadzić punkty i gromić napotkanych po drodze rywali. Tym razem nie dali szans VfL Bochum, wygrywając aż 5:1.
Louis Van Gaal ma wreszcie powody do radości. Jego podopieczni zaczęli grać futbol przyjemny dla oka, a przede wszystkim skuteczny. Wyjazdowe zwycięstwo nad VfL Bochum tylko potwierdza tę tezę. Holender jednak z nutką ironii stwierdził, iż rezultat 5:1 nie jak taki zły.
– Moi gracze byli odpowiednio skoncentrowali w przygotowaniach do tego meczu. 4:1 w Turynie mogło spowodować, że się rozluźnią, było zaś inaczej. 5:1 tu w Bochum nie jest takim złym rezultatem. Bardzo poważnie traktujemy przygotowania do każdego meczu i myślę, że to też było kluczowe w odniesieniu zwycięstwa. Cieszy także fakt, że tracimy już tylko dwa oczka do lidera z Leverkusen. Jestem bardzo zadowolony – powiedział uradowany trener Bayernu Monachium, Louis Van Gaal.
– Zrobiliśmy mnóstwo błędów w budowie gry i to obróciło się przeciwko nam. Nie ma się co oszukiwać – na chwilę obecną nie byliśmy w stanie postawić się „Bawarczykom”. Są na fali i swoją passę kontynuowali w meczu przeciwko nam. Zdajemy sobie jednak sprawę, że taka sytuacja nie może już mieć miejsca. W tym starciu Bayern to nie nasza gra, są poza zasięgiem. Mogę tylko obiecać, że się podniesiemy – stwierdził szkoleniowiec VfL Bochum, Heiko Herrlich.








