Po półfinałowym meczu Pucharu Niemiec pomiędzy Schalke Gelsenkirchen i Bayernem Monachium głos zabrali trenerzy obu ekip. Felix Magath uważa, że jego zespół zasłużył na końcowy tryumf. Natomiast Louis van Gaal jest bardzo rozczarowany porażką oraz twierdzi, że jego drużynie należał się w tym meczu rzut karny.
Felix Magath uważa, że ataki jego podopiecznych były niezwykle groźne. Niewiele brakowało, a Schalke zdobyłoby drugiego gola. Opiekun drużyny z Gelsenkirchen powiedział, że gdyby ktoś postawił na jego zespół, to prawdopodobnie sporo by wygrał.
– Stawiając na Schalke można było nieźle zarobić –powiedział Magath. – W pierwszej połowie mieliśmy szanse na kolejną bramkę. Natomiast w drugiej odsłonie już tylko się broniliśmy. Miałem nadzieję, że Bayern nie będzie „pierwszej świeżości” po dwóch ciężkich meczach. Zasłużyliśmy na zwycięstwo, nawet jeśli w drugiej połowie tylko się broniliśmy.
Opiekun Bayernu – Louis van Gaal był rozczarowany pucharową porażką. Holender zwrócił uwagę na sytuację z 82. minuty, kiedy to w polu karnym Schalke przewrócił się Mario Gomez. Zdaniem Van Gaala napastnik był faulowany, a jego drużynie należał się rzut karny.
– To ogromne rozczarowanie dla moich piłkarzy – powiedział Holender. – Taka jest piłka, jeden zespół może się tylko bronić i kontratakować i zdobywa bramkę. Graliśmy z wielkim zaangażowaniem w drugiej połowie, ale szczęście nie było po naszej stronie. Należał się nam rzut karny.
Bayern przegrał z drużyną prowadzoną przez Magatha 0:1. W finale Schalke zmierzy się z MSV Duisburg.








