We wczorajszym meczu ćwierćfinałowym Pucharu Niemiec, Bayern Monachium wysoko wygrał z Greuther Furth 6:2. Jednak do przerwy nie było tak wesoło, ponieważ Bawarczycy przegrywali 1:2…
Nikogo nie powinno dziwić, że znany ze swojego wybuchowego temperamentu Louis Van Gaal był bardzo zły w przerwie meczu. Holender w szatni mocno zrugał swoich podopiecznych i to przyniosło efekty w drugiej części meczu. Bayern zagrał tak dobrze, jak to ma ostatnio w zwyczaju czynić w Bundeslidze.
– W czasie przerwy byłem bardzo zły. Zdaję sobie sprawę, że w pucharach nie dostaje się drugiej szansy. Jeśli przegrywasz to
automatycznie wylatujesz z rozgrywek. Dobitnie powiedziałem to swoim podopiecznym. W drugiej połowie zagraliśmy bardzo dobrze i dzięki temu pokonaliśmy ambitny Greuther Fuerth. Mamy szansę na potrójną koronę. To bardzo ważne dla tak wielkiego klubu ,jakim jest Bayern – powiedział Van Gaal.
Monachijczycy w półfinale Pucharu Niemiec spotkają się z Schalke. Zwycięzca tego pojedynku w finale zmierzy się z kimś z dwójki FC Augsburg – Werder Brema.








