Tottenham zremisował wczoraj bezbramkowo z Chelsea na Stamford Bridge. Swoją frustrację z powodu straty punktów wyraził pomocnik „Kogutów”, Rafael van der Vaart.
„Spurs” byli wczoraj zespołem lepszym, stworzyli sobie kilka wspaniałych okazji, jednak wszystkie zmarnowali. Jedną z nich miał pod koniec pierwszej połowy właśnie Holender, ale jego pierwszy strzał obronił Cech, a dobitkę zablokował Ashley Cole.

– Mieliśmy kilka wspaniałych okazji – w tym ja dwie – i byłem rozczarowany, ale takie jest życie piłkarza, czasami pudłujesz. Kiedy piłka była na mojej lewej nodze, to było dużo łatwiejsze i chciałem ją mocno uderzyć. Wielka szkoda, że się nie udało.
– Myślę, że zagraliśmy dobrze, utrzymywaliśmy się przy piłce i zasłużyliśmy na coś więcej niż punkt. Punkt daje nam jednak pewność siebie przed kolejnymi spotkaniami, szczególnie jeśli został zdobyty na wyjeździe, przeciwko wielkiemu zespołowi. Dobrze się spisaliśmy.











