Tottenham zawiódł na koniec roku i tylko zremisował ze Swansea City 1:1. Jednak jeden z liderów „Kogutów”, Rafael Van der Vaart, uważa, że rozczarowanie zespołu to dobry znak. Widać, że drużyna będzie się zadowalać tylko zwycięstwami.
Swansea nie dała się trzeciej obecnie sile Premier League. Tottenham prowadził co prawda do przerwy po golu Van der Vaarta, ale w końcówce remis gospodarzom uratował Scott Sinclair. Szersza relacja z tego spotkania dostępna tutaj.

– Strata gola tuż przed końcem spotkania była bardzo rozczarowująca. Ale myślę, że Swansea zagrała dobrze, próbowała grać i może była nawet lepszym zespołem w końcówce – powiedział Van der Vaart. – Ma kilku świetnych piłkarzy i było widać, że oni mocno pracują na treningach nad posiadaniem piłki i rozgrywaniem. Byłem pod wrażeniem i ślę w ich stronę komplementy.
– Fakt, że jesteśmy rozczarowani, to dobry znak. Być może jeszcze jakiś czas temu Tottenham byłby zadowolony z takiego remisu, ale teraz możemy więcej. To była dobra połowa sezonu i teraz nasze oczekiwania wzrosły.
We wtorek Tottenham zagra na White Hart Lane z West Bromwich Albion.











