Roberto Soldado, napastnik Valencii, wyznał, iż jego klub odrzucił ofertę Tottenhamu Hotspur, który był zainteresowany byłym graczem Getafe i Realu Madryt.
27-letni Hiszpan stał się rzekomo jednym z priorytetów Andre Villasa-Boasa, nowego trenera Tottenhamu. Londyńczycy oferowali za Soldado 30 milionów euro, jednak „Nietoperze” odrzuciły tę ofertę. Sam zawodnik przyznaje, że jest szczęśliwy na Estadio Mestalla i nie zamierza zmieniać barw klubowych.
– Wiedziałem o tym, że są zainteresowani sprowadzeniem mnie. Moi reprezentanci powiedzieli mi, że Tottenham złożył ofertę, ale Valencia nie chce mnie sprzedać, pomimo sytuacji finansowej klubu – powiedział Soldado.
– Jeśli podpisałbym kontrakt do 2017 roku, wszystko byłoby załatwione. To jest moje życzenie i mam nadzieję, że się spełni. Chcę tutaj grać, w klubie z mojego rodzinnego miasta – mówił dalej Hiszpan, który powiedział kilka słów również na temat inauguracyjnego spotkania Primera Division z Realem Madryt. Jeszcze kilka dni temu było sporo wątpliwości dotyczących występu Soldado na Santiago Bernabeu.
– Trenowałem na 100 procent przez dwa ostatnie dni i jeśli nic nie wydarzy się do niedzieli, to będę w stanie wystąpić w tym meczu. Wierzymy, że jesteśmy gotowi, pomimo faktu, że zagramy z bardzo trudnym rywalem, jeszcze trudniejszym niż w poprzednim sezonie.










