W pierwszej kolejce Premier League Manchester United sensacyjnie poległ na własnym stadionie w starciu ze Swansea City. Jednocześnie ten mecz był początkiem czegoś nowego na Old Trafford. Początkiem rządów Louisa Van Gaala. Holender od początku stosuje ustawienie 3-5-2 które zapewniło prowadzonej przez niego Holandii dobry wynik na mundialu. W tym artykule zastanowimy się czy decyzja Van Gaala co do wyboru ustawienia jest najlepsza z możliwych dla United.
Kibice ,,Czerwonych Diabłów” którzy zasiedli na Old Trafford w sobotę oczekiwali czegoś kompletnie innego od spotkań oglądanych w zeszłym sezonie gdy trenerem był David Moyes. Niestety po raz kolejny obejrzeli mecz który ich ulubieńcy przegrali. Stadion United po kadencji Szkota nie wzbudza już u rywali takiego strachu jak za czasów gdy drużynę prowadził Sir Alex Ferguson. A Louis Van Gaal nie zmienił tego za swoim pierwszym podejściem. Dlaczego ,,Czarnoksiężnik z Amsterdamu” nie wygrał w swoim debiucie w Premier League? Powodów jest parę, ale zacznę od tego, że fani Manchesteru nie powinni od początku histeryzować, bo wyniki za kadencji Van Gaala przyjdą prędzej czy później. W zasadzie potrzeba trzech rzeczy – czasu, cierpliwości i … jeszcze więcej czasu.
Brak odpowiednich aktorów w ,,Teatrze Marzeń”
Formacja z jaką od paru lat kojarzony jest klub z Manchesteru to 1-4-4-2. Van Gaal od razu postanowił to zmienić stawiając na wracające do łask ustawienie 3-5-2. Dla ekspertów i kibiców zajmujących się Premier League jest to spore zaskoczenie, gdyż nigdy nie było to ustawienie popularne na wyspach. Ostatnie przypadki jego regularnego stosowania to Aston Villa czy Norwich City(oba prowadzone przez Paula Lamberta). W poprzedniej kampanii w paru spotkaniach taką formację stosował Brendan Rodgers w Liverpoolu czy również Jose Mourinho w drugim meczu półfinałowym z Atletico.
Charakteryzując to ustawienie wielu ekspertów z dziedziny taktyki podkreśla, że kluczem do jego stosowania, oprócz odpowiedniego wyjaśnienia go zawodnikom, są role napastników oraz wahadłowych skrzydłowych. O ile w osobach Rooneya, Van Persiego, Hernandeza czy Welbecka ,,Czerwone Diabły” mają napastników odpowiedniej klasy, to jakość piłkarzy mogących grać na pozycji wahadłowego skrzydłowego jest o wiele niższa. W pierwszej kolejce Premier League na pozycjach wahadłowych grali Lingard po prawej i Young na lewej. Young to piłkarz który na pewno nie da tam odpowiedniej jakości bo ostatnio w dobrej formie był gdy jeszcze grał w Aston Villi. Odkąd Ferguson ściągnął go na Old Trafford, ten nie może się odnaleźć i prezentować tego co w poprzednim klubie. Głównie z tego powodu, że w Birmingham miał status gwiazdy a w Manchesterze jest jednym z wielu. Lingard za to jest zawodnikiem bardzo utalentowanym. Obok Januzaja, Blacketta, Lawrenca, Wilsona czy Keana daje kibicom United duże nadzieje na przyszłość, ale na pewno nie jest w stanie w tej chwili prezentować poziomu tak wysokiego, aby stale grać w pierwszej jedenastce klubu z Old Trafford.
Na plus można zapisać transfery Shawa i Rojo, ale trochę czasu zajmie zanim zostaną wdrożeni do drużyny. Po prawej stronie jest jeszcze kontuzjogenny Rafael i nieco wypalony Valencia. Ekwadorczyk co jakiś czas prezentuje wysoki poziom, ale coraz częściej popada w marazm, jego rajdy i zwody na prawej stronie znają wszyscy obrońcy w lidze, więc jeśli chce zostać wśród wybrańców Van Gaala to powinien wymyślić coś nowego co mógłby dać od siebie.











