Manchester United pokonał na Old Trafford ekipę Roya Hodgsona 3:0 i tym samym ponownie znalazł się na szczycie tabeli. Dwie bramki do swojego ligowego dorobku dopisał Wayne Rooney.
Piłkarze Fulham w pierwszym meczu z Manchesterem wygrali aż 3:0 i wiedzieli, że ten wyczyn trudno będzie powtórzyć na Old Trafford. W pierwszym kwadransie goście całkiem dobrze sobie radzili, zdołali oddać trzy strzały na bramkę van der Sara. W 14 minucie błąd w defensywie popełnił Gary Neville, do piłki dopadł Dempsey lecz piłka po jego strzale poszybowała ponad poprzeczką. Chwilę później strzał na bramkę gospodarzy oddał Zoltan Gera, piłka została wybita na rzut rożny.

Do 25. minuty żadna z drużyn nie zdołała stworzyć sobie stuprocentowej sytuacji. Wtedy dobre dośrodkowanie Naniego zmarnował Berbatow, który, po strzale głową, posłał piłkę ponad bramką Schwarzera. Podopieczni Aleksa Fergusona wyraźnie przeważali. Gra Fulham ograniczała się jedynie do wybijania piłki z własnej połowy. W 30. minucie do piłki dopadł Rooney i oddał strzał na bramkę gości. Doświadczony Australijczyk nie dał się jednak zaskoczyć. Cztery minuty później ponownie strzał oddał napastnik „Czerwonych Diabłów”. Piłka po dośrodkowaniu Naniego znowu trafiła w ręce Schwarzera. W 36. minucie mogło być 1:0. Po ładnej wymianie podań Rooneya i Berbatowa, napastnik reprezentacji Anglii oddał strzał, który został zablokowany przez obronę gości. Dwie minuty później kontrę wyprowadzili podopieczni Roya Hodgsona. W tempo do Zamory zagrał Murphy ale napastnik zbyt mocno przelobował van der Sara i piłka poleciała za bramkę.
Końcówka pierwszej połowy do zdecydowane natarcie na bramkę Fulham. W 41. minucie przed utratą bramki gości uratował Kelly, który wybił piłkę na rzut rożny po dośrodkowaniu Neville’a. Minutę później strzelał Berbatow. Obrońcy wybili futbolówkę ale po chwili trafiła ona do Naniego. Portugalczyk strzelił ale piłkę ponownie wybili defensorzy londyńskiego klubu. Przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę groźny strzał oddał Rooney. Piłka po jego strzale nie znalazła jednak drogi do bramki Fulham. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem ale to Manchester United był zdecydowanie lepszą drużyną na Old Trafford.
Na samym początku drugiej połowy bramkę strzelił, niezawodny w tym sezonie, Wayne Rooney. Po precyzyjnym podaniu od Naniego, nieupilnowany Anglik umieścił piłkę przy słupku bramki Marka Schwarzera. W 54. minucie nieporozumienie obrońców Fulham mogło doprowadzić do straty kolejnej bramki. Rooney przejął piłkę po stracie Naniego ale piłkę wybili obrońcy. Dziesięć minut ciekawy strzał po dośrodkowaniu z rzutu rożnego oddał Rio Ferdinand. Obrońca niewiele się pomylił bo piłka otarła o górną siatkę bramki strzeżonej przez Schwarzera. Trzy minuty później na podobny strzał po dośrodkowaniu Valencii oddał Berbatov. Piłka zagrana za plecy Bułgara została przez niego uderzona tyłem do bramki ale nie znalazła drogi w światło bramki rywali. W 75. minucie doskonałą sytuacją mieli goście. Po dosyć przypadkowym zbiciu piłki w sytuacji sam na sam znalazł się Bobby Zamora. Anglika jednak w ostatniej chwili ubiegł Vidic.











