Manchester United nie miał dzisiaj litości nad Boltonem, wygrywając na Reebok Stadium aż 5:0. „Czerwone Diabły” do przerwy prowadziły już 3:0. Hat-trickiem popisał się Wayne Rooney, a dwie bramki dołożył Javier Hernandez.
Manchester United prezentuje iście mistrzowską formę, żaden z rywali nie jest w stanie mu się oprzeć. Patrząc na wyniki i tabelę, tylko Manchester City jest w stanie nawiązać walkę ze świetnie grającymi „Czerwonymi Diabłami”.

Kibice nie zdążyli się wygodnie usadowić na krzesełkach Reebok Stadium, gdy Javier Hernandez otworzył w piątej minucie wynik meczu. Jest to pierwsze trafienie Meksykanina w tym sezonie. Gospodarze szybko otrząsnęli się po straconej bramce i szukali okazji do odrobienia straty. Jednak ich próby kończyły się najczęściej na obronie „Czerwonych Diabłów” lub były wyłapywane przez Davida De Geę. Hiszpan popisał się dobrą interwencją, przerzucając strzał Ivana Klaśnicia nad poprzeczką. Po krótkim czasie dominacji „Kłusaków” inicjatywę odzyskali aktualni mistrzowie Anglii. W 20. minucie spotkania Phil Jones dograł do Wayne’a Rooneya, który podwyższył wynik spotkania na 0:2. Nie minęło pięć minut, a angielski snajper ponownie wpisał się na listę strzelców. Drugą asystę w tym spotkaniu zanotował Jones, który popisał się indywidualną akcją, godną Cristiano Ronaldo. „Czerwone Diabły” praktycznie ustaliły wynik spotkania do przerwy.
Jednak podopieczni sir Aleksa Fergusona, czując na sobie oddech rywala zza miedzy, nie zamierzali pozostać tylko przy trzech trafieniach. W 58. minucie piłkę do siatki po raz drugi wpakował Javier Hernandez. „Czerwonym Diabłom” wciąż było mało i dalej szukali okazji do zdobycia kolejnej bramki. Ta padła po dziesięciu minutach od gola Meksykanina. Hat-tricka skompletował Wayne Rooney, który popisał się fantastycznym uderzeniem z dystansu. „Czerwone Diabły” potwierdzają swoją wysoką formę i wywożą z Reebok Stadium cenne trzy punkty. Razem z Manchesterem City zajmują pierwsze miejsce w tabeli, podopieczni sir Aleksa Fergusona mają nieco lepszy bilans bramkowy niż ich niebiescy sąsiedzi. Prawdziwy sprawdzian formy podopiecznych sir Aleksa Fergusona będzie za tydzień, kiedy zmierzą się z londyńską Chelsea.










