Ukraińcy otrzymali wczoraj dwie wiadomości – dobrą i złą. Dobra jest taka, że FIFA nie odbierze im punktów za zachowanie kibiców w spotkaniu z San Marino. Złą jest zamknięcie stadionu dla fanów na mecz przeciwko Polsce!

6 września na stadionie we Lwowie kibice reprezentacji Ukrainy zaprezentowali oprawę, w której skład wchodziła m.in. koszulka z numerem 88 (dla nazistów oznacza on hitlerowskie pozdrowienie). Organizacja FARE (Football Against Racism Europe) doniosła w raporcie także o małpich odgłosach, które docierały z trybun, gdy przy piłce był czarnoskóry reprezentant Ukrainy, Edmar.
Sankcje nałożone przez FIFA nie kończą się na zamknięciu stadionu w Charkowie na mecz z Polską. Ukraińska federacja musi dodatkowo zapłacić 45 tysięcy franków szwajcarskich kary, a stadion we Lwowie (na którym doszło do incydentów) nie będzie mógł być areną spotkań eliminacji do MŚ 2018.
Mecz z Polską odbędzie się 11 października. Czy w obliczu powyższych faktów szanse „Biało-czerwonych” na zwycięstwo rosną?










