Od kilku dni piłkarski świat śledzi doniesienia z Turcji, gdzie władze podjęły walkę z korupcją. Zarzuty kupowania meczów postawiono już prezesom Fenerbahce Stambuł i Trabzonsporu. Co na to UEFA?
Turecka federacja piłkarska uznała, że kibice i obecni piłkarze klubów, których szefowie są zamieszani w korupcję, nie powinni cierpieć z tego powodu. Dlatego też, ku zaskoczeniu wielu, federacja zdecydowała się nie zawieszać klubów, co pozwoli im na swobodne przygotowywanie się do walki o europejskie puchary.
Oświadczenie w sprawie korupcji w tureckim futbolu wydała również Europejska Unia Piłkarska, która zdecydowała się nie podejmować żadnych decyzji, dopóki sprawa kupowania meczów nie zostanie wyjaśniona przez krajową federację.
UEFA w oświadczeniu podkreśla, że w przypadku zgromadzenia dowodów przemawiających znacząco na niekorzyść Fenerbahce Stambuł i Trabzonsporu możliwe jest ich wykluczenie z europejskich pucharów nawet w trakcie trwania rozgrywek.
Jednak taka decyzja dotyczyć będzie spotkań, które zostały ustawione, a bezpośrednio dotyczyły gry w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy (przyp. red. – dawniej Pucharze UEFA).










