Z czym przeciętnemu Polakowi kojarzy się Szwecja? Przede wszystkim z zimnem oraz konfliktem zbrojnym z XVII wieku zwanym potopem. O wiele milszym skojarzeniem z tym krajem jest bardzo niegdyś popularny zespół Abba. A z czego my znamy Szwecję? Przede wszystkim z twardej i solidnej drużyny piłkarskiej, która szczególnie upodobała sobie gnębienie reprezentacji Polski.
Historia występów Szwedów w najważniejszej piłkarskiej imprezie Starego Kontynentu, jeśli weźmiemy pod uwagę potencjał ich reprezentacji, długa nie jest. Spośród największych europejskich potęg na turnieju o tytuł najlepszej drużyny tej części świata debiutowali najpóźniej. Stało się to w roku 1992, kiedy czempionat gościł właśnie w Skandynawii. Zespół „Trzech Koron” trafił do mocnej grupy, lecz – choć nie bez problemów – poradził sobie w niej znakomicie. Co prawda, nie udało się zwyciężyć na otwarcie z Francją, z którą zremisował 1:1, jednak potem było już tylko lepiej. Pokonanie 1:0 Danii i 2:1 Anglii dało Szwedom awans do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. W półfinale przyszło im zmierzyć się z Niemcami. Dzielni Skandynawowie walczyli jak lwy do ostatnich minut. Udało im się zdobyć dwa gole, ale trzy okazały się dziełem rywali, więc to oni awansowali do finału imprezy. Udział w półfinale jest dotychczas największym osiągnięciem „Trzech Koron” w historii ich występów w kontynentalnym czempionacie. Warty odnotowania jest też awans do ćwierćfinału podczas Euro 2004 w Portugalii.

Zdecydowanie lepiej Szwedzi poczynali sobie w najważniejszym turnieju piłkarskim świata. Debiutowali na nim jeszcze przed II wojną światową, w 1934 roku zaprezentowali się na mundialu we Włoszech. Szybko jednak z niego odpadli, po zwycięstwie 3:2 w 1/8 finału nad faworyzowaną Argentyną piętro wyżej zostali wyeliminowani przez reprezentację III Rzeszy. Cztery lata później okazali się już jedną z najlepszych drużyn globu. W 1/8 finału walkowerem pokonali Austrię ze względu na jej Anschluss do III Rzeszy, a w ćwierćfinale rozgromili Kubę aż 8:0. Od kolejnego piętra nic już jednak nie układało się po myśli „Trzech Koron”. Najpierw dali się 1:5 rozbić Węgrom, a w małym finale ich dwa gole nie starczyły przy czterech trafieniach Brazylijczyków. II wojna światowa nie przerwała szwedzkiego marszu w górę światowej czołówki. Po czwartym miejscu w roku 1938 w pierwszym turnieju rozgrywanym po największym w dziejach konflikcie zbrojnym uplasowali się już na miejscu trzecim. Przeszli przez fazę grupową, w której pokonali 3:2 Włochów i zremisowali 2:2 z Paragwajem, lecz w rundzie finałowej tak kolorowo już nie było. Porażki 1:7 z Brazylią i 2:3 z Urugwajem uniemożliwiły Skandynawom zwycięstwo, jednak pokonanie 3:1 Hiszpanów dało brązowy medal. Nie okazało się to szczytem ich możliwości. Na mistrzostwach Europy najlepszy wynik osiągnęli, grając u siebie, co również zdarzyło się w historii ich występów na mundialach. Najlepsze drużyny globu zjechały się do Skandynawii w 1958 roku. Gospodarze dość łatwo przebrnęli przez grupę, pokonując 3:0 Meksyk, 2:1 Węgry oraz remisując 0:0 z Walią. Grającym jak z nut, Szwedom niestraszne były kolejne potęgi, na które natrafiali w fazie pucharowej. Ich pierwszą ofiarą tego etapu rozgrywek padł Związek Radziecki, a kolejną byli Niemcy. Miejscowi kibice już widzieli swoich pupili z Pucharem Świata, ale ich ambicje utemperowała Brazylia, która pokonała gospodarzy aż 5:2. Potem jednak potęga Szwedów uległa załamaniu. Jeżeli już kwalifikowali się do mundiali, odpadali po fazie grupowej. Przyszły jednak również i dni ich chwały. Po wielkim turnieju o mistrzostwo Europy rozgrywanym u siebie zespół „Trzech Koron” znakomicie zaprezentował się na mistrzostwach świata rozgrywanych w Stanach Zjednoczonych. Choć Szwedzi mieli trudną grupę, udało im się wywalczyć w niej drugie miejsce i awansować do rundy pucharowej. Jednak tam z każdym meczem mieli coraz więcej problemów. O ile większych trudności nie mieli w 1/8 finału z Arabią Saudyjską, pokonując ją 4:1, o tyle do rozstrzygnięcia ćwierćfinałowej rywalizacji z Rumunią potrzebowali już rzutów karnych. Z walki o złoty medal wyeliminowała ich Brazylia. Szwedom pozostała jednak rywalizacja o brąz, który udało im się zdobyć po rozgromieniu 4:0 Bułgarii. Ich kolejne udziały w mundialach nie były już tak pomyślne. W Korei Południowej i Japonii oraz Niemczech docierali jedynie do 1/8 finału, a we Francji i Republice Południowej Afryki ich zabrakło. Ich dorobek krążkowy na razie zatrzymał się na jednym srebrnym i dwóch brązowych.









