Polacy występujący w zagranicznych klubach zdają się wracać do składów swoich drużyn. Nic bardziej mylnego. Sporadyczne występy Polaków udowadniają tezę, że grają oni tylko wtedy, kiedy inni nie mogą. Poza niektórymi wyjątkami oczywiście.
Pomocnik reprezentacji Polski zagrał tylko w końcówce spotkania swojego VfL Wolfsburg z Energie Cottbus. „Wilki” wygrały 3:0. Całe spotkanie w barwach Chociebuża rozegrał jak zwykle Mariusz Kukiełka i niezrozumiałe jest, dlaczego trener Leo Beenhakker nie powołuje tego gracza do kadry. W ostatni czwartek Krzynówek po raz pierwszy w tym sezonie w klubie zagrał od pierwszych minut. Wolfsburg wygrał w Pucharze UEFA 5:1, a jedną z bramek strzelił właśnie Polak. Wcześniej trener Felix Magath często nie pozwalał mu nawet trenować z zespołem. Teraz pomocnik z Polski wystąpił po raz pierwszy w tym sezonie w Bundeslidze. Na ostatnie 17 minut zastąpił Christiana Gentnera. Krzynówek jest pewny jednego – opuści klub najszybciej jak to możliwe, czyli najpóźniej w czerwcu.

Nieudany występ w barwach Arminii Bielefeld zaliczył Artur Wichniarek. Polak jak zwykle zaciekle walczył, lecz jego starania na niewiele się zdały. Jego klub przegrał 0:2 z rywalem w walce o utrzymanie – Borussią Moenchengladbach.
Jakub Błaszczykowski to chyba obecnie najlepszy polski zawodnik. Jednak i on po tym weekendzie nie może mieć powodów do zadowolenia. Pomocnik Borussii grał tylko w pierwszej połowie spotkania z HSV. Zmiennik Polaka, Diego Klimowicz, wypracował trzy minuty po wejściu gola (strzelcem był Tamas Hajnal) i niespodziewanie pewne do tej pory miejsce w podstawowym składzie jest zagrożone. Na domiar złego Borussia przegrała w Hamburgu 2:1.
Po 90 minut zagrali Marcin Mięciel i Tomasz Zdebel w VfL Bochum. Ich zespół zremisował bezbramkowo z Werderem Brema.
Francja
We Francji cały mecz w zespole Auxerre rozegrał poprawnie Dariusz Dudka. Jego zespół przegrał na wyjeździe z Bordeaux 0:2. Sam Dudka mógł się wpisać na listę strzelców już w 1. minucie gry. W składzie zespołu z Burgundii zabrakło Ireneusza Jelenia. Polak leczy się po odniesionej niedawno kontuzji.
Wyspy Brytyjskie
W Premier League obaj Polacy, którzy pojawili się na boisku, odnieśli zwycięstwa. W hicie kolejki Arsenal pokonał Manchester United 2:1. W bramce na ostatnie minuty stanął Łukasz Fabiański (kontuzji doznał Manuel Almunia). Polak bramkę puścił po bardzo dobrym strzale Rafaela da Silvy w 90. minucie gry. Fabiańskiego nie obwiniano za utratę bramki.
Ważny mecz wygrał też Bolton ze Smolarkiem w składzie. Drużyna Polaka wygrała z Hull 1:0 i awansowała aż na 9. miejsce w tabeli. Euzebiusz w tym meczu zagrał zaledwie 13 minut, lecz, patrząc na aktualną sytuację Polaka w klubie, i to może nas cieszyć.











