Po tym, jak w zeszłym sezonie Anatolij Tymoszczuk rzadko występował w pierwszym składzie Bayernu Monachium, wiele mówiło się, że były gracz Zenitu Sankt Petersburg zmieni klub. Tymczasem w obecnych rozgrywkach Ukrainiec został przesunięty ze środka pomocy na pozycję stopera i dobrze wywiązuje się z nowej roli.
– Powiem szczerze, że ucieszyła mnie ta zmiana. Przede wszystkim teraz regularnie gram od pierwszej minuty, a to jest dla mnie najważniejsze. Taka była decyzja trenera i ja ją muszę uszanować. Pod nieobecność Daniela Van Buytena musiałem szybko przyzwyczaić się do nowej roli na boisku i chyba wychodzi mi to nieźle – powiedział Tymoszczuk.
Reprezentant Ukrainy dodał również, że nie miałby nic przeciwko, gdyby przyszło mu do końca sezonu występować na środku obrony. – Początkowo czasem zdarzały nam się z Holgerem Badstuberem nieporozumienia, ale tak to czasem bywa, gdy trzeba się szybko przystosować do nowej sytuacji. Chciałbym zauważyć, że gdy obaj występowaliśmy na pozycjach stoperów to Bayern nie tracił bramek. Jestem świadomy problemów kadrowych mojego klubu i dlatego mogę grać jako defensor nawet do końca sezonu.








